[ Pobierz całość w formacie PDF ]
., s.4.4.W poszukiwaniu wykluczonego środka232sposób przypomina to rozproszone, krążące sprawstwo tak ważnew teorii aktora-sieci.W odróżnieniu od ANT, co jest jego zdecydo-waną słabością dotyczącą przywiązania do tradycyjnej wizji socjo-logii, zwraca on uwagę głównie na aktorów pojmowanych w spo-sób tradycyjny jako ludzie.Bez świadomości aktorzy społecznipozostają pasywni i ślepi, zaś bez moralnego zaangażowania tracąkierunek działania i dryfują.Bez władzy natomiast nie są zdolni dodziałania bardziej niż wykolejony pociąg.Być aktywnym to zna-czy być świadomym (aware), zaangażowanym, oświeconym, zobo-wiązanym (committed), silnym (potent).Widzimy więc, że orientacjaaktywna jest próbą wypracowania możliwości działania podmiotu,który opiera się na racjonalności aksjologicznej.Działanie jest za-wsze działaniem ograniczonym.Być aktywnym to z koniecznościprzyjmować postawę samoograniczania się.Samoograniczanie sięjest dla Etzioniego równie ważne w kształtowaniu podmiotów, jakich własna aktywna orientacja.Motyw ten współgra z podkreślanąw ramach ANT wagą laboratorium, czarnych skrzynek , ze sta-bilizowaniem wybranych fragmentów rzeczywistości jako koniecz-nym elementem bycia sprawczym.Mówiąc innym językiem, waż-nym aspektem aktywności jednostek systemu jest to, iż mogą oneuzyskiwać ową aktywność niejako pośrednio, poprzez odpowied-nią strukturalizację (instytucjonalizację) tego, co społeczne.DlaEtzioniego ważne jest budowanie strukturalnych zapośredniczeń,które w konsekwencji, jak pasy transmisyjne, przenosić będą wła-dzę, ale i kontrolę, od poziomu pojedynczego aktora, aż na poziomcałego społeczeństwa.To oznacza, iż konieczne jest wytwarzaniezależności systemowych w sensie zbliżonym do ich rozumieniaw ramach ujęć funkcjonalistycznych.Etzioni wprowadza grę po-między aktywnością i pasywnością.Wbrew obiegowym intuicjom,zarówno aktywność, jak i pasywność można społecznie wytwarzać.Oznacza to, iż możemy budować takie wspólnoty i instytucje, któ-re odpowiednio mogą wzmagać pasywność i/lub aktywność pod-miotów składowych owych wspólnot i instytucji155.Dla Etzioniegoistotne jest przenoszenie aktywności z poziomu elementu jakiejścałości na nią samą.Jeżeli aktywność przenosi się z jednostekna poziom organizującej je całości, analogicznemu procesowi pod-lega także pojęcie odpowiedzialności.Etzioni zdaje sobie sprawę155Podobnie jak w przypadku pojęcia delegacji, także w przypadku Etzioniegointeresujący potencjał ma zastosowanie pary pojęć interaktywność interpasyw-ność.Interpasywność, czyli działanie w imieniu podmiotu zamiast niego, jest dlaEtzioniego koniecznym elementem budowania społeczeństwa.Problemem jest, jak zaprząc interpasywne struktury, łańcuchy w mechanizmy kontroli.Szerzej na te-mat interpasywności w pracy: A.Chmielewski, Dwie koncepcje jedności& , dz.cyt.4.4.Czy społeczeństwo może stać się samosterownym podmiotem?233z powagi tego odkrycia.Pociąga ono bowiem za sobą postulatmoralnej odpowiedzialności instytucji i wspólnot.Etzioni nakła-da zatem na nas ciężar odpowiedzialności za tworzenie wspólnoti instytucji.Z tego powodu na plan pierwszy wysuwa się idearesponsywności.Responsywność to pojęcie zaczerpnięte przezEtzioniego z cybernetyki tam jednak znaczyło ono tylko tyle, cowrażliwość danego układu na oddziaływania, szczególnie na od-działywania zwrotne.Etzioni natomiast nadaje temu pojęciu głębszysens.U niego responsywność to wrażliwość całości na jej elementyskładowe.W przypadku społeczeństwa przekłada się to na wrażli-wość społeczeństwa (wspólnoty) na potrzeby jego (jej) członków.U Etzioniego, jak stwierdza Beyme156 władza jest traktowana bar-dziej substancjalnie niż w ujęciach cybernetycznych czy systemo-wych.Etzioni traktuje jednostki danej całości jako przynajmniej po-tencjalnie aktywne.Władza ma być powiązana z responsywnością,niedobory tej cechy strukturalnej spowodują, iż dane społeczeństwarodzić będą nieautentyczność i alienację157.Aktywność i pasywnośćsą u Etzioniego cechami strukturalnymi, ewentualne znaczenienormatywne jest dopiero nadbudowane nad tymi pojęciami; ważnejest jednak, czy (i jak) owa grupa jest aktywna.Pasywność podmio-tu jednostkowego w tym wypadku oznacza zgodę na aktywnośćpodmiotu zbiorowego.I odwrotnie, pojedynczy robotnik może byćpasywny, ale istnienie związków zawodowych czy innych pasówtransmisyjnych pozwoli na artykulację i zaspokojenie jego potrzeb.Pasywny podmiot jednostkowy może działać dzięki uczestnictwuw aktywnej strukturze i odwrotnie aktywny podmiot może byćpozbawionym realnego sprawstwa, gdy będzie należał do pa-sywnych struktur.Pojęcie responsywności pozostaje u Etzioniegow ciekawym związku z pojęciem odpowiedzialności.Z jednej stronyuczestnicy danego społeczeństwa obarczeni są odpowiedzialnościąza jego kształt.To od uczestników danej całości społecznej zależy,czy będzie ona skonstruowana w taki sposób, by była responsywna.Pojęcie odpowiedzialności wyprzedza w tym rozumieniu pojęcieresponsywności.Z drugiej strony pojęcie odpowiedzialności możedotyczyć jedynie wolnych podmiotów, a więc takich, które będąautentyczne (to znaczy świadome swych potrzeb) i niewyalienowa-ne (a więc zdolne do działania).W tym wypadku jakaś szczątkowaprzynajmniej forma responsywności wyprzedza logicznie pojęcieodpowiedzialności.156K.von Beyme, Współczesne teorie polityczne, dz.cyt., s.189.157Problemowi nieautentyczności i alienacji poświęcony jest ostatni rozdział jegopracy The Active Society; ponadto por.A.Etzioni, Basic Human Needs, Alienation andInauthenticity, American Sociological Review 1968, vol.33, issue 6, s.870 885.4.W poszukiwaniu wykluczonego środka2344.4.2.Zaangażowanie, usystemowienie i responsywność wymiary podmiotowościEtzioni buduje swoją koncepcję na podstawie krytyki podmioto-wości kartezjańskiej.Ta szczególnie ważna dla komunitarian idea(uzupełniona o krytykę liberalnego podmiotu punktowego) obec-na była w myśli Etzioniego od samego początku158.Posługuje sięon myślą Heideggera, aby podkreślić nieuchronne zaangażowaniew otaczający świat jako cechę konstytuującą podmiotowość jed-nostki159.Nie jest oznacza to jednak, że jest on zwolennikiem trady-cyjnej wizji wspólnoty, takiej, w której jednostka roztapia się bezreszty160
[ Pobierz całość w formacie PDF ]