[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.000.000 kilometrówkwadratowych, a więc 1/4 powierzchni globu. W wyniku tego powstałaby sytuacja przypo-minająca skutki wojny jądrowej , skonstatował profesor Crutzen.Rezultat: efekt zwany przeznaukowców nuklearną zimą , o którym dotychczas było tylko wiadomo, że powstałby w przy-padku wojny jądrowej.Wskutek powstania równomiernej warstwy gęstych, czarnych chmurdzień zamieniłby się w noc, a na północnej półkuli nastąpiłby raptowny spadek temperatury ookoło 10 stopni. Oznaczałoby to zniszczenie zbiorów także w Europie i znaczne terenyprzestałyby się nadawać do zamieszkania , wyraził swe obawy Crutzen.Jakby tego nie było dosyć, składająca się obok sadzy także z klasycznego dwutlenku węgla,niesłychanie gruba warstwa chmur zostałaby podgrzana przez słońce i wzniosłaby się aż dostratosfery, docierając do warstwy ozonowej.Pociągnęłoby to za sobą fatalne skutki, ponieważ zdaniem naukowców zniszczeniu uległoby nawet 60% ochronnego płaszcza ozonowego.Obok już dziś istniejących dziur ozonowych nad Arktyką i Antarktydą pojawiłaby się trzecia nad Zatoką Perską.Spowodowałoby to na całym świecie przyśpieszenie efektu cieplarnianego ookoło 30 lat.Jest to wprost niewyobrażalny, napawający grozą scenariusz.Ponieważ cieplar-niany klimat spowodowałby topnienie mas lodu na biegunach północnym i południowym,nadbrzeżne obszary kontynentów narażone zostałyby na powodzie, co oznacza utratę lądu.Zkolei na środkowych obszarach kontynentów należałoby spodziewać się suszy, ponieważwysychałyby rzeki.Ten przepowiadany przez naukowców w Londynie scenariusz Bogu dzięki sprawdził się tylkoczęściowo.Irakijczycy, wycofując się z Kuwejtu, podpalili prawie 600 szybów naftowych.Każdego dnia pastwą płomieni padało 3.000.000 baryłek ropy.Według szacunków ekspertów zwaszyngtońskiego World Watch Institute każdego miesiąca słupy ognia mające temperaturę1000 stopni Celsjusza wyrzucają w atmosferę 675.000 ton sadzy, która opada na ziemię wpostaci czarnych płatków.W regionie, gdzie 20 stopni Celsjusza było normalną temperaturąmarca, teraz panuje 4-12 stopni.Kraj pogrążony jest w półmroku, ponieważ światło słonecznenie może się przedrzeć przez gęste kłęby dymu.Takie są skutki świętej wojny , od miesięcyspadające na kraj, będący niegdyś ośrodkiem wysoko rozwiniętej cywilizacji bogów Anunaki. I otworzyła [gwiazda, przyp.tłum.] studnię Czeluści, a dym się uniósł ze studni jak dym zwielkiego pieca, i od dymu studni zaćmiło się słońce i powietrze , czytamy w ApokalipsieZwiętego Jana (Ap 9,2).Czy było to ostrzeżenie przed tą katastrofą? Czy przepowiednia taodnosi się do naszej epoki? W jakich jednak okolicznościach Ezechiel i Zwięty Jan z Patmosdoszli do swoich przepowiedni dotyczących przyszłości Ziemi?Ezechiel został prorokiem w wieku 30 lat.Na rozkaz króla Nabuchodonozora II (605-562p.n.e.) zwanego rózgą gniewu Bożego Ezechiel wraz z tysiącami innych %7łydów zostałdeportowany do 70-letniej niewoli do Babilonu.Całe życie spędził w pobliżu Nippur, miastaEnlila, boga Abrahama, nad rzeką (a właściwie kanałem) Kebar w kraju Chaldejczyków.Tamteż był świadkiem, jak wiatr gwałtowny nadszedł od północy, wielki obłok i ogień płonący orazblask dookoła niego, a z jego środka promieniowało coś jakby połysk stopu złota ze srebrem,ze środka ognia.Pośrodku było coś, co było podobne do czterech istot żyjących.Oto ichwygląd: miały one postać człowieka (Ez 1,4,5).Za pomocą wszelkich dostępnych metaforEzechiel opisuje dalej wygląd tych czterech przybyszów i ich statku.Statek wyglądał, jakby był zrobiony z drogich kamieni, miał u dołu koła , wykonane tak żejedno koło było w drugim , obracające się wirniki i pełno oczu (bulaje).Pod czymś, co było jakby kryształ lśniący (kopuła), Ezechiel dostrzegł otoczony jakby tęczą (tą kopułą) trondowódcy.Dowódca przemówił do niego, pouczył go, a potem podniósł i zabrał z Nippur doJerozolimy i z powrotem.Wizja Ezechiela sprowokowała wiele spekulacji.I tak na przykład Josef F.Blumrich, inżynierz NASA, wykorzystał relację Ezechiela jako swoistą instrukcję budowy statku kosmicznego mierzącego 18 metrów szerokości latającego talerza , na czterech łapach wyposażonych wczterołopatowe śmigła, zupełnie jak w naszych helikopterach
[ Pobierz całość w formacie PDF ]