[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Zaburzenia związane z odżywianiem ujawniają zazwyczaj pewien rodzaj głębokiejpustki wewnętrznej; zmierzamy do tego, by przyjmowanie pokarmu stało się sposobemwszechogarniającej kompensacji, ponieważ często stanowi jedyne z niewielu doświadczeń ocharakterze afektywnym, które jesteśmy w stanie przeżyć.Siedzenie przy stole i jedzenie,zwłaszcza gdy dzień zazwyczaj biegnie jałowo i jest zródłem frustracji, bywa być możejedynym możliwym rodzajem satysfakcji, jedynym sposobem na to, by poczuć, że żyjemy.Iwłaśnie z powodu tej niszczącej ludzkiej nędzy, jak zobaczymy, trudno jest podjąć jakiś trudterapeutyczny, ponieważ wszystko stało się puste i płaskie; człowiek łakomy redukuje siędo tego, co je ; niezdolny do panowania nad sytuacją, pozbawia się człowieczeństwa.Danteopisuje sytuację bardzo podobną, gdy w Piekle ukazuje ludzi łakomych jako tych, którzy samistali się pokarmem pożeranym bez litości; z powodu pewnego rodzaju przewrotnego habitus,zespołu cech zachowania, na zasadzie patrzenia na wszystko w kategoriach jedzenia i picia,sami stali się ogromną rurą trawienną ukazaną w postaci pożywienia. Straszliwa jest kara,jaką Dante przeznacza dla ludzi łakomych.Ukazuje ich jako bestie, które zwijając się pośródbłota, w którym są zanurzone, podają swoje członki łapom Cerbera, straszliwej trzygłowejbestii wieczyście je raniącej, odzierającej ze skóry i masakrującej.Jako wada i grzechzmysłów, pozbawione światła ducha, łakomstwo karane jest brutalną karą.Każda rzeczywistość ma miarę i znaczenie, by się różnić od innych, i gdy chce jeprzekroczyć, dzieje się to bezpowrotnie kosztem innych spraw; tak też pokarm w nadmiarzestaje się znakiem egzystencji poświęconej czysto ziemskiej perspektywie, zakotwiczonej wkonsumpcji.Biblia ukazuje tych, którzy nie mają nadziei mizernej pociechy przychodzącej zestrony jedzenia: jedzmy i pijmy, bo jutro umrzemy (1 Kor 15,32); tym sposobemegzystencja redukuje się do chwili spędzonej za stołem, co sprawia, że coraz cięższe stają sięspojrzenia i myśli.A ponieważ stajemy się tym, co kochamy, człowiek łakomy zmierza dotego, by stać się rodzajem ogromnego dania.Na obrazie Boscha Sąd ostateczny ludzie łakomi stali się pokarmem: jedno znajostrzejszych szyderstw piekła skazuje żarłoków na pożarcie.W tle, w olbrzymim kotleumieszczonym nad buchającym płomieniem, gotują się grzesznicy o ptasich głowach,twarzach zwróconych ku górze, co jest wyrazem ekstazy człowieka, któremu udziela sięchrztu [.].Bruegel ma wizję równie poruszającą, ale zdecydowanie mniej sadystyczną niżBosch [.].Przy okrągłym stole siedzą dwie nagie kobiety.Jedna z nich sączy wino zeszklanki, podczas gdy druga bezwstydnie i nieprzystojnie rozciąga się na łonie człowiekaniemal pozbawionego twarzy.Na pierwszym planie Aakomstwo - personifikacja rozwartych ust - ssie wino z butelkijak niemowlę mleko z piersi matki.Z mostu mężczyzna wymiotuje do płynącej poniżej rzeki, demon podtrzymuje mugłowę, jak to się czyni z dzieckiem.Byłby to wyraz czułości, gdyby nie to, że stworzenie nosina ptasiej twarzy kaptur, a strumień wymiocin pada niedaleko od płynącego człowieka.Ludzie i bestie wydają się przynależeć do tego samego zachłannego gatunku.Jakiś pies -niepokojąco podobny do gada, stojący na tylnych łapach - trzyma w pysku filiżankę, aleprzewraca go deska, którą jakiś mężczyzna niesie na plecach; inny mężczyzna w tle wpadł dobeczki z winem i wydaje się, że wszyscy wszystko łapczywie połykają, pijąc hałaśliwie.Całata scena ukazuje beznadziejną przemoc, chaotyczną, jawną albo ledwie tłumioną, znaną nam zkomiksów Roberta Crumba.Skutki łakomstwa: życie spędzane pomiędzy stołem a toaletą.Aakomstwo, jak inne wady, każąc pozbywać się ograniczeń, powoduje zapomnienie oludzkiej kondycji stworzenia, o głębokiej prawdzie człowieka.Szkodliwe skutki łakomstwamożna zauważyć, wyrazniej niż w wypadku innych wad, w zaburzeniach odżywiania,otyłości, chorobach układu sercowonaczyniowego, uzależnieniu od pokarmu; w terapiitraktuje się je podobnie do uzależnień od narkotyków czy alkoholu.Na końcu łakomstwo, jakinne wady, ujawnia głębokie kłamstwo: jest sprawą ciekawą, że człowiek łakomy staje sięniezdolny do delektowania się tym, co spożywa, oscylując pomiędzy zatroskaniem a żalem.Właśnie to jest przekleństwem łakomstwa, które karze siebie samo, nie znajdując ulgi;kuchnia stała się dla łakomego więzieniem i traci on swoje życie pomiędzy stołem a toaletą.Pacjenci mający problemy z nadmiarem pożywienia są zazwyczaj zdziwieni, a częstozszokowani, gdy obliczą ilość czasu poświęcanego w każdy weekend czynnościomzwiązanym z pożywieniem.Zazwyczaj stanowi to od 40-85% ich czasu [.].W końcudyskutujemy, czy rzeczywiście chcą poświęcać tak wiele czasu na działania związane ztrawieniem [.].Troska o pożywienie nie dotyczy jedynie czasu.Nie mniej ważna jest energiaumysłu tracona na sprawy związane z jedzeniem i piciem
[ Pobierz całość w formacie PDF ]