[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Pragnę nawiązać do aktualnej sytuacji.Wartość pracy samokształceniowej i znaczenie nauki zostało zdeprecjonowane.Znacznie bardziej od wiedzy liczy się spryt i "obrotność w interesach".Władze nie dostrzegają lub nie chcą przyjąć do wiadomości, że poziom intelektualny naszego społeczeństwa znacznie się obniżył i jak wynika z moich obserwacji zagraża sprawnemu działaniu państwa.Szczególnie zagrożona jest młodzież, na którą się narzeka, ale której nikt nie stara się pomóc.W warunkach realnej "walki o byt"nie daje sobie rady ze światem, gdyż nie jest do tego przygotowana.Słabsze jednostki ulegają pokusie "łatwego życia niebieskich ptaków"dzięki przestępstwu, inni zniechęcają się i pogrążają w apatii, gdy nie dostrzegają efektów swojej pracy.Najgroźniejsze jest jednak to , że upadł społeczny prestiż uczciwej działalności i to, że młodzież nie garnie się do wiedzy.Czyżby władze przypomniały sobie o powiedzeniu, że głupcami łatwiej rządzić.Ofiaruje się ludziom tandetne błyskotki cywilizacji a w zamian odbiera prawo do myślenia i samodzielnego działania.Tylko ludzie światli mogą przewodzić zbiorowości, bez ryzyka doprowadzenia do katastrofy.Zgadzam się z pozytywistami, że aktywność społeczna jest czynnikiem odradzającym naród.Najwięksi twórcy epoki, jak: Orzeszkowa, Konopnicka, Świętochowski byli zaangażowani w działalność dla dobra ogółu.Organizowali obchody rocznic ważniejszych wydarzeń historycznych i świąt narodowych, walczyli z Hakatą (ślady tego odnajdujemy w powieści "Placówka") i jej antypolską działalnością, wspierali więźniów politycznych.Swoim optymizmem i zapałem budzili nadzieję w ujarzmionym narodzie.Także w literaturze, która popularyzowała idee solidaryzmu społecznego odnajdujemy postawy zgodne z duchem epoki.Wyżej wspomniany bohater "Lalki" Wokulski, gdy zdobył znaczny majątek na handlu z Rosją, powrócił do kraju i tu organizował życie gospodarcze.Tak dochodzę do interpretacji kolejnego znaczenia pracy w życiu narodu.Mam na myśli aktywność na polu działalności ekonomicznej.Pozytywiści mówili o tym, jako "pracy organicznej", której przykłady odnajdujemy w "Nad Niemnem" Polska pozostając pod zaborami utraciła swój i tak nienajwyższy potencjał przemysłowy.Praca organiczna miała na celu odbudowę gospodarki, oczywiście w rękach Polaków oraz wzrost zamożności wszystkich członków naszej zbiorowości, nie tylko małej części- bankierów, przemysłowców, itp.Propagowano nowoczesne formy ekonomiczne w przemyśle, rolnictwie i handlu.Miało to na celu umocnić nasz stan posiadania i zwiększyć siłę w przyszłym boju z okupantami.Problem gospodarki pozostał aktualny, lecz w zupełnie innym wymiarze.Pozbawiony jest podtekstów ideologicznych, które zostały zastąpione przez wymierną wartość pieniądza.Nikt też nie wspomina o zamożnym społeczeństwie.Raczej mamy do czynienia z "zakalcem", w którym znajdują się rodzynki.Powstaje niebezpieczna dysproporcja, która nie wróży pomyślnej przyszłości, a tak w ogóle z pozytywistycznym kultem pracy nie ma to nic wspólnego w rzeczywistości, a szkoda!Ja osobiście mam bardzo emocjonalny stosunek do epoki, w której tak bardzo ceniono znaczenie ludzkiej aktywności.Pojęcie to jest bardzo szeroki i nie należy go ograniczać do rozpatrywania jako pewnych czynności.Raczej chodzi tutaj o postawę w stosunku do całego świata zewnętrznego.Praca świadczy o naszym zaangażowaniu i otwartości.Poprzez nią ujawnia się nasza postawa moralna, jej skutki są miarą naszej przydatności dla społeczeństwa.Na myśl przychodzą mi słowa prezydenta Stanów Zjednoczonych J.F.Kennedy'ego:"Nie pytaj , co kraj może zrobić dla ciebieZapytaj, co ty możesz zrobić dla niego."Nasz dług wobec Ojczyzny musimy spłacić uczciwą pracą, a nie złodziejstwem i unikami przed obowiązkiem służby dla Jej dobra.Szkoda bardzo, że nie wychowuje się młodych w poszanowaniu tych wartości.Odchodzi się od modelu wychowania przez uświadomienie roli aktywności w procesie kształtowania teraźniejszości i przyszłości
[ Pobierz całość w formacie PDF ]