[ Pobierz całość w formacie PDF ]
. Muszę, Addie. Będę za tobą tęsknić. Odsuwa się i patrzy mi w oczy. Jest coś, czego nigdy ci niepowiedziałam. Proszę cię, nie mam teraz siły na kolejną szokująca informację& Kocham cię. Rozluzniam zmarszczone czoło i łagodnieją mi oczy.Patrzę na nią i szukam dowodufałszu.Dociera do mnie jednak, że mówi szczerze, naprawdę mnie kocha.Obejmuję ją izaczynam płakać.Wdycham jej zapach pachnie cytrynowym płynem do czyszczenia mebli i bawełną słucham jej cichego płaczu przy moim uchu.Pete i Sheryl dają nam chwilę, a potem odjeżdżamy.Sheryl wrzuca wsteczny bieg i zjeżdża z podjazdu, a ja usiłuję nazwać to, co czuję.Niepokój?Strach?Podniecenie?Niepewność?I nagle dostrzegam właściwe słowo.Wolność.W czasie czterogodzinnej podróży Sheryl na okrągło puszcza piosenkę Bruce aSpringsteena Glory Days.Na drzwiach mojego pokoju wisi tabliczka z napisem: Regina & KiKi. KiKi, tak? mówi Sheryl. Może być niezle.Pomaga mi się rozpakować, a potem wyciąga na miasto. Chodzmy na piwo do Prosiaka, wieczorem zjemy po knyszu z musztardą w sklepie zkanapkami. Mają tu bar Prosiak? Zobaczysz, co jeszcze tu jest!Po drodze zaglądamy do stowarzyszenia studenckiego, gdzie czeka już na mnie rozkładzajęć.Jest pełen przedmiotów, które wybrałam, a na dodatek zajęcia z polityki międzynarodowej,żeby uzupełnić wiedzę historyczną. Profesor Brownstein mówię do Sheryl. Co o nim wiemy? Pan Brownstein o ósmej rano? Auć mówi. Cokolwiek się zdarzy, nie kładz się spać.Po powrocie do pokoju poznaję nagą klatkę piersiową KiKi, zanim jeszcze widzę jejtwarz.Jakiś chłopak porywa z biurka koszulę i pędem wybiega z pokoju. To twój chłopak?KiKi wciąga podkoszulek przez głowę i lśniące czarne włosy, a potem wtyka rękę wrękawy. Jeden z.Dociera do mnie, że zajęcia o ósmej rano mogą nie być moją zmorą, tylko wybawieniem.Pan Brownstein wygląda bardzo uprzejmie.Pewnie jest tuż po czterdziestce, ma nijakieokulary, gęste ciemne włosy i taką samą brodę. Przez ostatnie dziesięć lat analizowałem konflikt izraelsko-palestyński mówi.Uczyłem na Hebrajskim Uniwersytecie w Jerozolimie, odbyłem też liczne wyprawy badawcze doIzraela i okolic. Równie dobrze mógłby mówić po hebrajsku, bo nic z tego nie rozumiem. Niesprawdzam listy obecności ogłasza. Chciałbym za to, żeby każdy z państwa się przedstawił.Anastępnie dodaje proszę powiedzieć, czy zarejestrowali państwo swoje prawo do głosowania.Jeśli nie, wyjaśnią państwo dlaczego, potem przeczytają i przedyskutują orędzie noworoczneprezydenta Reagana.Co oczywiście oznacza, że obejrzą państwo to przemówienie czwartegolutego oraz przeczytają je nazajutrz rano w New York Timesie.Rozglądam się bezradnie, a potem podnoszę rękę. Panie Brownstein& a skąd wezmiemy New York Timesa ? Pyta pani dlatego, że nie zarejestrowała się jako głosująca, młoda damo?Stukam długopisem w biurko tak, jakbym go nie słyszała. W szkolnej bibliotece New York Times jest codziennie od siódmej rano. Resztagrupy jęczy.Dziwię im się.Z biegiem semestru dociera do mnie, że na zajęcia pana Brownsteina muszę się uczyćwięcej niż na wszystkie pozostałe razem wzięte.A mimo to wciąż dostaję z prac trójki, a nawetgorzej.Zawsze jednak przychodzę na zajęcia.Nie tylko po to, żeby uniknąć strumienia gościKiKi, ale i dlatego, że zaczynam zauważać związek między artykułami, które czytam w Timesie , a tematami wykładów.Pan Brownstein zadaje nam na przykład pracę o ludobójstwie w niektórych miejscach wAfryce, gdzie zabija się mężczyzn, a ich matki, żony, siostry i córki gwałci.Widziałam wtelewizji materiały o głodujących dzieciach, ale nie wiedziałam, czemu cierpią ani jak bardzo.Poraz pierwszy jestem w stanie inaczej spojrzeć na swoje dzieciństwo.Pod pewnymi względaminawet z wdzięcznością.Drzwi w moim umyśle, które otwierają jego zajęcia, nie oferują jednak ucieczki odprzeszłości.Tydzień przed rozpoczęciem sesji Cherie co wieczór dzwoni na ogólny numer namoim piętrze, a jej doniesienia na temat Rosie są tak mroczne, że czasem się od tego odcinam.Słyszę takie słowa: Clyde& Cookie obwinia ją o& & przewlekła depresja&. & zniknęły pastylki.Ona ma tylko trzynaście lat!Pan Brownstein nie jest zaskoczony, kiedy wpadam do jego gabinetu na dyżur. Dalszy ciąg dyskusji o prawie i polityce? pyta z uśmiechem. Nie.Nie do końca.Mam problemy rodzinne. Czuję, że to jedyny wykładowca,któremu mogę zaufać w sprawie mojej przeszłości.Zdejmuje okulary i wskazuje na krzesło naprzeciwko. Proszę, Regino, usiądz. Chodzi o to mówię że nie chcę o tym mówić wszystkim wykładowcom.Przyjechałam się tu uczyć, nie wzbudzać współczucie. Oczywiście. Nie wiem, czy pan wie, dlaczego pana zajęcia są dla mnie tak ważne, ale tajniki naszejpolityki& Dzięki nim przetrwałam. W życiu prywatnym? Tak. Nerwowo wykręcam palce.Nie ma odwrotu.Bardzo się starałam zrobić na panuBrownsteinie, profesorze, którego podziwiam najbardziej, wrażenie uporządkowanej osoby ospokojnym życiu. Moja rodzina zawsze miała problemy, ale moja młodsza siostra mabardzo ciężkie przeżycia.Moja matka&Zawsze była trudną osobą, mówiąc eufemistycznie, ale teraz nie wiem, co będzie dalej.Aw przyszłym tygodniu zaczyna się sesja i choć uczę się bardzo pilnie& Wiem o tym, Regino. & jeśli nie dostanę piątki, niech pan nie myśli, że to dlatego, że olałam pana przedmiot. Ucząc historii i polityki mówi nie robię tego po to, żebyście wykuli na pamięćodpowiedzi do testu i zapomnieli po tygodniu.Uczę, żebyście wiedzieli, kim jesteście jakojednostki, i docenili to, co osiągnęli ludzie bardziej wykształceni od was. Widzę, jak ciężko pracujesz, Regino, widzę w tobie potencjał.Na początku semestrupowiedziałem wam, że jeśli nie będę przekonany, że student docenia nasz rząd i naszą rolę wświecie, obleję go.Nie minęło nawet pół semestru, a ja mam silne przekonanie, że ty mojezajęcia zaliczysz.Wychodzę z jego gabinetu zbyt zmęczona, żeby spotkać się z Sheryl i naszymiprzyjaciółmi w stołówce.Kiedy idę do pokoju, żeby położyć się spać, znajduję wiadomość odKiKi, zapisaną na wyrwanej z notatnika kartce: Zadzwoń do Camille.Sytuacja Rosie była trudna, już kiedy Cherie tam mieszkała, ale jest jeszcze gorzej.Cherie powiedziała mi kilka miesięcy wcześniej, że kiedy pojechała tam z wizytą, znalazła Rosiena polu, leżącą obok krowy i zapłakaną. Co się stało, Roseanne? spytała Cherie i strzepnęła z jej ubrania słomę i brud. Takrowa coś ci zrobiła? Nie, Cherie odparła Rosie. Ja jej zrobiłam.Mama mnie zbiła i byłam tak wściekła,że przyszłam tu i pobiłam tę krowę. Cherie opowiadała, że szlochała z żalu, a ja wyobraziłamsobie ból i niezrozumienie biednej krowy.Płakała nad krową i nad Rosie, niewinnymi,niechronionymi przez nikogo ofiarami niezasłużonego, niepohamowanego gniewu. Boże, Camille mówię do słuchawki
[ Pobierz całość w formacie PDF ]