[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Wprawdzie nie władam japońskim, ale gotowa jestemnauczyć się&Szanowny Panie.Przeczytałam niedawno wasze ogłoszenie w The Globe and Mail wsprawie zatrudnienia osoby do układania kwiatów.Wprawdzie nie układałam nigdy kwiatów,ale gotowa jestem nauczyć się&Szanowny Panie.Przeczytałam niedawno wasze ogłoszenie w The Globe and Maildotyczące stanowiska maklera.Wprawdzie posiadam wykształcenie w zakresie kontroli ruchumorskiego, ale gotowa jestem nauczyć się& Ach, wszystko przez tych niegodziwych ludzi, którzy tutaj przybywają.Wszystkodzisiaj jest inaczej.Podobne okropieństwa nigdy się tutaj nie zdarzały.Dawniej ludzieprowadzili godziwe życie.Dzisiaj może się ono wydawać śmieszne, ale było dobre.Ot,choćby coś takiego.Mało która dziewczyna wie o tym, ponieważ już nie robią mat.Kiedyś,wiesz, kiedy ktoś zrobił nową matę, dziewczęta, młode dziewczęta, brały kota i sadzały go naniej, a potem zawijały ją i podnosiły kota.Zawsze znalazł się jakiś kot, Nowofundlandczycylubią koty.Potem rozwijały matę i obserwowały kota: ta, do której podszedł, była kolejnąkandydatką do zamążpójścia.Szczera prawda, zawsze się sprawdzało.Postanowiła, że będzie pisać dwadzieścia pięć listów tygodniowo.Regularnie.Musiprzyjść jakaś odpowiedz.Szanowny Panie.Przeczytałam niedawno wasze ogłoszenie dotyczące posady opiekunapsiarni.Wprawdzie posiadam wykształcenie w zakresie kontroli ruchu morskiego, ale gotowajestem się przekwalifikować& Moja siostra pracowała nad matą przez całą zimę, wzór z róż i dorszy na błękitnym tle.Aadna była.Miałam wtedy czternaście lat.Było pięć dziewcząt.Liz, moja siostra, Kate, Jen idwie Mary.Kiedy mata była skończona, zawinęły w nią kota.Rozwinęły ją, a tu kot idzieprosto do mnie i wskakuje mi na kolana.Może się wydać dziwne, ale rzeczywiście to jawyszłam następna za mąż.Liz umarła na gruzlicę jeszcze przed latem.Kate nigdy nie wyszłaza mąż.Mary Genge pojechała z rodziną do Bostonu, a druga Mary to już nie wiem.Ale jawyszłam za Thomasa Munna.W moje piętnaste urodziny.Zginął na morzu w tysiącdziewięćset pięćdziesiątym siódmym roku.Piękny mężczyzna.Czarne włosy.Kiedy wchodziłdo pokoju, to jakby napłynęła fala gorącego powietrza.Po jego śmierci schudłam od płaczujak szczapa.Ważyłam zaledwie osiemdziesiąt siedem funtów.Już myśleli, że umrę.Ale jakośprzetrwałam.I wyszłam za Desmonda Bangsa.Byliśmy małżeństwem, dopóki nie zginął wkatastrofie lotniczej na Labradorze.Powiedziałam sobie wtedy: Dosyć, wystarczy, więcejbólu już nie zniosę.Nie tak jak niektóre, co to odcinają mężom głowy i pakują je do walizek.Jeszcze tylko pięć i wystarczy na ten tydzień.Na początek przyjmie cokolwiek, żeby tylkosię stąd wyrwać.%7łeby nie słuchać gadaniny Mavis Bangs.%7łeby zobaczyć coś jeszcze pozałodziami rybackimi, skałami i wodą!Piszę w sprawie stanowiska technika monitorowego.Wprawdzie posiadam wykształceniew zakresie kontroli ruchu morskiego oraz tapicerstwa, ale gotowa jestem nauczyć się& Wiesz, wtedy wszystkie byłyśmy dobre w robótkach.Liz, oczywiście, robiła maty,wszyscy je znali.Nasza matka hodowała owce na wełnę.Wciąż ją widzę, jak po kolacji snujeprzędzę albo robi na drutach.Zawsze po południu robiła na drutach.Wciąż słyszę ichklekotanie.Twierdziła, że wełna lepiej poddaje się w nocy, jest luzniejsza, kiedy owce leżą,śpią.Odziedziczyłam tamten staiy kołowrotek.Teraz wart jest fortunę.Zwykle wystawiałamgo na trawnik.Des pomalował go na czerwono i żółto i był piękną ozdobą.Ale musieliśmyzabierać go na noc do domu, baliśmy się, że turyści go ukradną.Tak, potrafią zabrać cikołowrotek z samego podwórka.Znam kobietę, której coś takiego się przydarzyło.PaniTrevorowa Higgend, chodzi do mojego kościoła.Co myślisz o tym bratanku, Dawn? Byłaś unich na kolacji.%7łeby znalezć coś takiego.Nie chciałabyś chyba mężczyzny, który znalazłodciętą głowę? Z żadnym Quoyle em jeszcze nic dobrego się nie wydarzyło. O nie. Klawisze maszyny stukały.Ostatni list w tym tygodniu.Może w skrzynce czekajuż jakaś odpowiedz.Piszę w sprawie posady kreślarza.Wprawdzie posiadam wykształcenie w zakresie kontroliruchu morskiego, ale jestem gotowa zmienić miejsce zamieszkania i przekwalifikować się wcelu zdobycia zawodu kreślarza&Quoyle i Wavey siedzieli obok siebie, przepełnieni uczuciem wzajemnej sympatii.Herryoddychał mocno, dmuchając im w szyje.Samochód pojękiwał, wspinając się w deszczu nawzgórze i zostawiając za sobą szkołę.Pokonali grzbiet wzniesienia.Po stronie Quoyle aocean, sina szarość pod napiętym, mokrym światłem.Przedzierali się przez żółtawy deszcz.Rząd skrzynek na listy, niektóre podobne dodomków z wymalowanymi oknami.Cztery kaczki kuśtykające wzdłuż błotnistych kolein.Quoyle zwolnił i jechał powoli, dopóki nie zeszły do rowu.Minęli redakcję Pleciuchy , domBuggitów, pojechali dalej.Kwadratowe domy pomalowane w fantastyczne pasy, wyraznieodcinające się od skał.Parter małego domku Wavey pomalowany na kolor mięty, czerwone skrzydło okna.Nasznurze chłopięca piżama, purpurowa jak czerwony pieprz
[ Pobierz całość w formacie PDF ]