[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Właśnie tam,kilka godzin pózniej, wymienili obrączki.Wieczór spędzili w bardzo kosmopolitycznym gronieintelektualistóworaz artystów i mieli okazję poznać wnuczkę Lwa Tołstoja.192 Rzecz niezwykła, Charles Dutoit z punktu widzenia szwajcarskiego prawa przez kilka miesięcybył bigamistą.Niedawno otrzymał wprawdzie orzeczenie o rozwodzie, alew Szwajcarii nabiera ono pełnej mocy prawnej dopiero poupływie dziewięciu miesięcy, co chroni prawa dziecka, które mogłoby się jeszcze z takiego związkunarodzić.Marthazostała przez jakiś czas w Buenos Aires, a nawet dała recitalw Teatro Colón.W programie: Pogrzeb Liszta, Igraszki wodyRavela, II Scherzo i III Ballada Chopina.Podróż poślubną zaplanowali na koniec roku.Marthazagrała w Paryżu z Abbadem III Koncert G-dur Prokofiewa,po czym udała się na swoje pierwsze tournee do Japonii.Charles dołączył do żony w Tokio, lecąc Lufthansą przezAnchorage na Alasce.Pojechał z nią do Fukuoki na południu kraju, bardzo przybity, gdyż Marthabyła w okropnymhumorze.Nie mogąc się wciąż zaaklimatyzować, zasnąłpodczas Sonaty "Waldsteinowskiej"Beethovena.Ten incydent,który w normalnych warunkach wywołałby jej uśmiech,wprawił Marthę w prawdziwą wściekłość.Tournee zakończyło się w Osace koncertem z orkiestrąpod dyrekcjąCharles'a Dutoit.Następnie para udała się w turystycznąpodróż po Azji.Z Seulu do Pusan, przez pogrążoną jeszczew wojnie Koreę, potem Tajwan, Hongkong, Kalkutę, Katmandu, Delhi, Afganistan i Taszkient wUzbekistanie.Kiedychcieli polecieć do Moskwy i przechodzili kontrolę na lotnisku, uzbeccy celnicy skrzywili się nawidok wiz wystawionych przez konsulat ZSRR w Japonii.Na próżno CharlesDutoit przekonywał, że dokument potwierdził już Aerofłot,na nic to się zdało.Z powodu póznej pory nie można byłoskontaktować się z żadnym urzędem i para spędziła noc 293w więzieniu.Martha, która była w ciąży z Annie, nie tknęławstrętnej papki, jaką podano im w porze kolacji.Nie miałaczasu zaszczepić się na wszystkie choroby i bała się infekcji.Charles, który znalazł się sam w sąsiedniej celi, zapłakałz bezsilnej wściekłości.Nazajutrz celnicy, nie mogąc doczekać się oficjalnego potwierdzenia, mielijuż odesłać ichdo Wiednia, lecz ostatecznie pozwolili polecieć do rosyjskiej stolicy.Małżonkowie zatrzymali się whotelu Metropolniedaleko placu Czerwonego i nie ośmielali się rozmawiaćz obawy przed mikrofonami, którymi z pewnością naszpikowany był cały pokój.Charlesstłumionym głosem złorzeczył:- Niezle jak na podróż poślubną!Najpiękniejszy moment w ich wspólnej historii wydarzył się 4 pazdziernika 1970 roku na oddzialepołożniczymszpitala w Bernie, mieście, gdzie Charles dyrygował na stałe orkiestrą, a Martha pozostawała podopieką ginekologamelomana.Na świat przyszła Annie Dutoit.Martha byłajuż wcześniej w ciąży z Charles'em, ale wskutek jego nalegań zgodziła się na aborcję, co bardzomiała mu za złe.Juanita, która nie rozstawała się z książkami o astrologii,ucałowała dziecko i zawyrokowała:194- Waga w ascendencie Strzelca.Osoba odpowiedzialna, która kieruje się miłością.Na akcie urodzenia drugiej córki Marthy widnieją imiona Anne-Katherine, ponieważ skrupulatniurzędnicy ratusza w Bernie uznali, że Annie to zdrobnienie, a nie właściweimię.Przez jakiś czas rodzice myśleli również o imieniuAnne-Caroline z uwagi na Charles'a, którego Martha nazywała "Carolusem", ale i tak wszyscymówili na dziewczynkę Annie.Gdy tylko pianistka wyszła ze szpitala, wyruszyław drogę, bo Dutoit zaangażował ją do wielu koncertów,którymi dyrygował.Ponieważ Martha nie podpisywała jużumów, by móc swobodnie, w ostatniej chwili odwołać występ, Charles negocjował jej udział pocichu i stawiał żonęprzed faktem dokonanym.Martha, która miała nadzieję, żespędzi trochę czasu z dzieckiem, znowu wpadła w pułapkę.Gorączkowa aktywność Charles'a doprowadzała ją do szału.Jej lenistwo sprawiało, że jemuopadały ręce.On mówiłna nią "wałkoń", ona na niego "pędziwiatr".W tym samym roku Charles Dutoit namawiał Marthę,by nagrała I Koncert Czajkowskiego."Przekonać ją do czegoś, to było jak załatwić sprawę wagipaństwowej!" Marthakategorycznie odmawiała.On nalegał.Ona się upierała.Jednak jeżeli ktoś na świecie miał możliwości, by zagrać tomistrzowskie dzieło, była to właśnie ona.Lecz, jak zwyklebezkompromisowa, nie widziała powodu, by grać koncert,który wprawdzie doskonale opanowała, ale którego tak naprawdę nie czuła głęboko.Kiedy CharlesDutoit, pewny,że dopnie swego, zarezerwował studio i orkiestrę, przydarzył mu się wypadek samochodowy
[ Pobierz całość w formacie PDF ]