[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Podróże odbywają na osłach lubwozach ciągnionych przez woły.Pentuer klasnął i w żywym obrazie zapanował ruch.Chłopi zaczęli podawać urzęd-nikom kosze winogron, wory jęczmienia, grochu i pszenicy, óbany wina, piwa, mlekai miodu, mnóstwo zwierzyny i liczne sztuki białych lub kolorowych tkanin.Urzędnicyodebrali te produktap , część ich zostawiali sobie, ale przedmioty najpiękniejsze i naj-kosztowniejsze odsunęli wyżej, dla tronu.Platforma, góie znajdował się symbol właóyfaraona, była zasypana produktami tworzącymi jakby pagórek. Wióicie, dostojni rzekł Pentuer że w owych czasach, kiedy chłopi bylisyci i zamożni, skarb jego świątobliwości ledwo mógł pomieścić dary poddanych.A terazzobaczcie: co jest óisiaj&Nowe hasło, spadła druga część zasłony i ukazał się drugi obraz, w ogólnych zarysachpodobny do poprzedniego. Oto są terazniejsi chłopi mówił Pentuer, a w głosie jego czuć było wzburzenie. Ciało ich składa się ze skóry i kości, wyglądają jak chorzy, są brudni i już zapomnielinamaszczać się oliwą.Za to grzbiety ich są poranione k3ami.Nie widać przy nich wołów ani osłów, bo i na co, jeżeli pług ich ciągnie żona i óieci?&Ich motyki i łopaty są drewniane, co łatwo psuje się i powiększa pracę.Oóieży nie majążadnej, tylko kobiety choóą w grubych koszulach i nawet we śnie nie widują tych haów,jakimi stroili się ich óiadowie i babki.Spojrzyjcie, co jada chłop.Czasem jęczmień i suszone ryby, zawsze ziarna lotosu,rzadko pszenny placek, nigdy mięsa, piwa lub wina.Spytacie: góie poóiały się jegonaczynia i sprzęty? Nie ma żadnych prócz óbanka na wodę, bo też i nic więcej nie zmie-ściłoby się w norze, którą zamieszkuje&Przebaczcie mi to, na co teraz zwrócę waszą uwagę.Tam kilkoro óieci leżą na ziemi:oznacza to, że pomarły& iwna rzecz, jak często teraz umierają chłopskie óieci z głodu i pracy! I te są jeszcze najszczęśliwsze: inne bowiem, które zostały przy życiu, idąpod k3 dozorcy albo sprzedają się Fenicjanom niby jagnięta&Wzruszenie zatamowało mu głos.Lecz chwilę odpoczął i ciągnął dalej, wśród gniew-nego milczenia kapłanów: A teraz spojrzyjcie na urzędników: jacy oni czerstwi, uróżowani, jak pięknie ubra-ni!& %7łony ich noszą złote bransolety i zausznice, i tak cienkie szaty, że książęta moglibyim pozazdrościć.Wśród chłopów nie widać wołu ani osła; za to urzędnicy podróżują nakoniach albo w lektykach& P3ą zaś tylko wino, i to dobre wino!&Klasnął w ręce i znowu zrobił się ruch.Chłopi zaczęli podawać urzędnikom: woryzboża, kosze owoców, wino, zwierzęta& Przedmioty te urzędnicy jak pierwejp ustawialiobok tronu, ale w ilości znacznie mniejszej.Na kondygnacji królewskiej już nie byłopagórka produktów.Za to kondygnacja urzędników była zasypana. Oto jest Egipt óisiejszy mówił Pentuer. Nęóni chłopi, bogaci pisarze,skarb nie tak pełny jak dawniej.A teraz&Dał znak i stała się rzecz nieoczekiwana.Jakieś ręce poczęły zabierać: zboże, owoce,tkaniny z platformy faraona i urzędników.A gdy ilość towarów baróo zmniejszyła się,te same ręce zaczęły chwytać i uprowaóać chłopów, ich żony i óieci&Wióowie ze zdumieniem patrzyli na szczególne zabiegi tajemniczych osób.Naglektoś zawołał: To Fenicjanie!& Oni nas tak obóierają!&p ro a óiś popr.: produkty.p r (daw.) najpierw, na początku; wcześniej.Faraon 125 Tak jest, święci ojcowie rzekł Pentuer. To są ręce ukrytych mięóy namiFenicjan.Obóierają oni króla i pisarzy, a chłopów zabierają w niewolę, gdyż im już nicwydrzeć nie można& Tak!& To szakale!& Przekleństwo im!& Wygnać nęóników!& wołali kapłani. Oni to najwięcej szkód wyrząóają państwu&Nie wszyscy jednak wołali w ten sposób.Gdy ucichło, Pentuer kazał zanieść pochodnie w inną stronę óieóińca i tam zapro-waóił swoich słuchaczy.Nie było tu żywych obrazów, ale jakby wystawa przemysłowa. Raczcie spojrzeć, dostojni mówił. Za óiewiętnastej dynastii te rzeczy przy-syłali nam cuóoziemcy: z kraju Punt mieliśmy wonności, z Syrii złoto, żelazną brońi wozy wojenne.Oto wszystko.Lecz wówczas Egipt wyrabiał& Spojrzyjcie na te olbrzymie óbany: ile tu kształtów,a jakie rozmaite kolory!&Albo sprzęty: to krzesełko wyłożone jest óiesięcioma tysiącami kawałków złota, per-łowej masy i kolorowych drzew& Zobaczcie ówczesne szaty: jaki ha, jaka delikatnośćtkanin, ile kolorów& A miecze brązowe, a szpilki, bransolety, zausznice, a narzęóiarolnicze i rzemieślnicze& Wszystko to robione u nas, za óiewiętnastej dynastii.Przeszedł do następnej grupy przedmiotów. A óiś patrzcie.bany są małe i prawie bez ozdób, sprzęty proste, tkani-ny grube i jednostajne.Ani jeden z tegoczesnych wyrobów nie może równać się podwzględem rozmiarów, trwałości czy piękności z dawnymi.Dlaczego?&Posunął się znowu kilka kroków i otoczony pochodniami mówił: Oto jest wielka liczba towarów, które nam przywożą Fenicjanie z rozmaitych okolicświata.Kilkaóiesiąt pachnideł, kolorowe szkła, sprzęty, naczynia, tkaniny, wozy, ozdoby,wszystko to przychoói do nas z Azji i jest przez nas kupowane
[ Pobierz całość w formacie PDF ]