[ Pobierz całość w formacie PDF ]
. Kto tak krzyczaÅ‚? Nie wiem. Nigdy nie sÅ‚yszaÅ‚am takiego krzyku. Ja tak, raz jeden.To może być jakieÅ› dzikie zwierzÄ™. BÅ‚agam, zamknij okno jÄ™knęła Abigael.Angelika oddaÅ‚a jej dziecko i wróciÅ‚a do okna, aby zamknąć okiennice, nie majÄ…c odwagi wybadać wzrokiemciemnoÅ›ci.UÅ‚ożyÅ‚a w poprzek żelazny prÄ™t i w ten sposóbnie można byÅ‚o w żadnym wypadku dostać siÄ™ do Å›rodkaz zewnÄ…trz. Któż mógÅ‚ tak krzyczeć? powtarzaÅ‚a Abigael.Jak skarga pokutujÄ…cej duszy.PrzypominaÅ‚y siÄ™ im stare przesÄ…dy z czasów dzieciÅ„stwa,wierzenia, których nie brak w żadnym z regionów Francji:wilkoÅ‚aki, diabÅ‚y z kopytami, smoki, chimery, niepocieszoneprzeklÄ™te dusze.Angelika doszÅ‚a do wniosku, że Ameryka jest nowÄ…,dziewiczÄ… ziemiÄ…, na której trzeba siÄ™ pozbyć tych odziedziczonych po przodkach przesÄ…dów i lÄ™ków.Teraz mogÅ‚ynad nimi krążyć grozby znacznie bardziej namacalne.NiechciaÅ‚a jednak podzielić siÄ™ swoimi obawami z przyjaciółkÄ….Nie chciaÅ‚a odkryć przed niÄ… pewnych niewytÅ‚umaczalnychfaktów, swojego przekonania, że jacyÅ› nieznajomi próbujÄ…im zaszkodzić w tajemniczy sposób.Kiedy obudziÅ‚y siÄ™ znowu, sÅ‚oÅ„ce byÅ‚o już wysoko nadhoryzontem.W zbyt szczelnie zamkniÄ™tym pokoju byÅ‚obardzo gorÄ…co.Angelice wydawaÅ‚o siÄ™, że sÅ‚yszy jakieÅ› kłócÄ…ce siÄ™ osobytuż za okiennicÄ….Tak jakby pod oknem, w ogrodzie Abigael, zebraÅ‚ siÄ™ tÅ‚um rozkrzyczanych ludzi.308 A czemu ta wasza Å›winia zawsze paÅ‚Ä™taÅ‚a siÄ™ po ogrodach sÄ…siadów? zapytaÅ‚ sÄ…siad. Nie dalej jak wczorajpo raz kolejny buszowaÅ‚a w moich sadzonkach kukurydzy. Czy myÅ›lisz, że możemy trzymać jÄ… na smyczy? odparÅ‚ mężczyzna stojÄ…cy obok.ByÅ‚ to mąż Berty, byÅ‚y małżonek biednej Jenny Mani-gault, Herman Rambert.Angelika nigdy by go nie rozpoznaÅ‚a.WyglÄ…daÅ‚ jak przemierzajÄ…cy lasy i góry wÄ™drowiec,0 twardych rysach pokrytej zarostem twarzy.Grzecznie, lecz energicznie, poprosiÅ‚a ich, aby opuÅ›ciliROZDZIAA XIIogród Berne'ow i poszli siÄ™ kłócić gdzie indziej, usunÄ…wszyuprzednio zwÅ‚oki martwej Å›wini.Herman Rambert poprosiÅ‚ Mamy doskonaÅ‚e powody! krzyknęła cierpko Ber innych, aby pomogli mu wynieść na zaimprowizowanychta. ZabiÅ‚a pani mojÄ… Å›winiÄ™.ZwiniÄ™, która kosztowaÅ‚a noszach ogromne cielsko, które ważyÅ‚o co najmniej dwieÅ›cienas majÄ…tek.A że to pani, pani de Peyrac, nikt nie zaprotes funtów *.tuje! BÄ™dziemy musieli po prostu zaakceptować tÄ™ stratÄ™. Jakaż to dla nich katastrofa! westchnęła Abigaël, gdy Nie bÄ…dz taka agresywna, Berto, wytÅ‚umacz mi, o co dowiedziaÅ‚a siÄ™ o wszystkim. Kupili tÄ™ Å›winiÄ™ od Akadyj-chodzi.Jakąż to ja spowodowaÅ‚am stratÄ™? c/yków z Portu Królewskiego w zamian za komplet futer i te ZabiÅ‚a pani mojÄ… Å›winiÄ™ powtórzyÅ‚a mÅ‚oda kobieta, kilka zÅ‚otych ludwików**, które Herman zabraÅ‚ z La RoWszyscy patrzyli w dół na coÅ›, co znajdowaÅ‚o siÄ™ zapewne chelle.ZapewniÅ‚aby im przetrwanie zimy bez pomocy naszejpod samym oknem.Angelika wychyliÅ‚a siÄ™ przez framugÄ™ spoÅ‚ecznoÅ›ci.To małżeÅ„stwo żyje na uboczu i unika kontak-i dostrzegÅ‚a rozkraczonÄ… na ziemi różowawÄ… masÄ™: byÅ‚a to lów z ludzmi.Herman wÄ™druje po puszczy, bo woli zajmowaćświnia wÄ™drowniczka Rambertów i rzeczywiÅ›cie wyglÄ…daÅ‚a liÄ™ handlem z Indianami niż pracować w osadzie dla dobratak, jakby zastygÅ‚a w ostatecznej, Å›miertelnej pozie.nas wszystkich.Manigaultowie już go wcale nie widujÄ…. Co siÄ™ jej staÅ‚o? Ta wasza Å›winia nic nie zostawiaÅ‚a na swojej drodze zwróciÅ‚ siÄ™ do Berty Hervé le Gall. Pewnie po Po pewnym czasie, w trakcie przedpoÅ‚udnia, zjawiÅ‚a sięłknęła coÅ› ostrego./nowu Berta z maÅ‚ym Karolem Henrykiem w ramionach. Nie odrzekÅ‚a oschle uparta Berta. Wiem dobrze, Widać byÅ‚o, że nie wykonaÅ‚a tego kroku z dobrej woli, leczo czym mówiÄ™.Wczoraj wieczorem widziaÅ‚am, jak pani de zostaÅ‚a do niego zmuszona.ZapytaÅ‚a AngelikÄ™ nieuprzejPeyrac wyrzucaÅ‚a coÅ› przez okno, i oto znajdujÄ™ mojÄ… zdech mym tonem, czy hrabina może jÄ… zapewnić, że wylane zioÅ‚aÅ‚Ä… Å›winiÄ™ w tym samym miejscu.nic zawieraÅ‚y trucizny.Wówczas, pomimo że Å›winia zdechÅ‚a To byÅ‚y zioÅ‚a powiedziaÅ‚a Angelika. Zwinia nie w podejrzanych okolicznoÅ›ciach, bÄ™dÄ… być może mogli uzysmogÅ‚a ich wypić.kać trochÄ™ wÄ™dzonej szynki, chociaż byÅ‚o już za pózno, aby MogÅ‚a poÅ‚knąć odpadki, na które siÄ™ wylaÅ‚y.puÅ›cić zwierzÄ™ciu krew i odzyskać nieco miÄ™sa oraz kiszki. To byÅ‚y caÅ‚kowicie nieszkodliwe zioÅ‚a, powtarzam.Angelika zajmowaÅ‚a siÄ™ wÅ‚aÅ›nie dzieckiem Abigaël oraz A wiÄ™c dlaczego je pani wylaÅ‚a? Ponieważ nie byÅ‚y już dostatecznie Å›wieże, ale w żad* OkoÅ‚o 100 kg (przyp.tÅ‚um.).nym wypadku nie mogÅ‚y nikomu zaszkodzić.** Dawna moneta francuska z XVII XVIII w.(przyp.tÅ‚um.).310 311pliwiona Angelika zdaÅ‚a sobie wówczas sprawÄ™ z mÄ™tnegokociakiem, którego rany powoli siÄ™ goiÅ‚y.WczeÅ›niej pokoloru, który przybraÅ‚ napój w ciÄ…gu dnia.WylaÅ‚a go przezsprzÄ…taÅ‚a i wymiotÅ‚a popiół z kominka.ZamierzaÅ‚a udaćokno, wymyÅ‚a dzban i kubek.Oba byÅ‚y z fajansu doskonaÅ‚ejsiÄ™ do obozu Champlain.jakoÅ›ci, gÅ‚adkie i bÅ‚yszczÄ…ce.Po wypÅ‚ukaniu nie mógÅ‚ naMyÅ›laÅ‚a o biednej miss Pidgeon, która cierpiaÅ‚a zapewnenich pozostać żaden Å›lad po pÅ‚ynie, który zawieraÅ‚y.Anz powodu brutalnej Å›mierci pastora.CzuÅ‚a wyrzuty sumiegelika obejrzaÅ‚a jednak oba naczynia.WyszÅ‚a z domunia, że nie odwiedziÅ‚a wczeÅ›niej starej panny, jednej z nieliczi okrążyÅ‚a go, aby udać siÄ™ pod samo okno.UsuniÄ™tonych, którym udaÅ‚o siÄ™ ujść caÅ‚o z masakry w Brunschwick-/wÅ‚oki zwierzÄ™cia i, zgodnie z poleceniem Angeliki, oczyszFalls.czono miejsce zgonu.Oprócz Å›ladów stóp nie pozostaÅ‚oGdy Berta wymówiÅ‚a sÅ‚owo trucizna", Angelika wzrunic, co by dawaÅ‚o możliwość okreÅ›lenia przyczyny zgonuszyÅ‚a ramionami, ale nagle odczuÅ‚a przerażenie, jakby nagleÅ›wini.otworzyÅ‚y siÄ™ jej oczy i ujrzaÅ‚a straszliwÄ… prawdÄ™.PoczuÅ‚ana skroni kropelki lodowatego potu.Ale dlaczego upieram siÄ™ przy tych zioÅ‚ach i doszukujÄ™siÄ™ w nich przyczyny nieszczęścia? zastanawiaÅ‚a siÄ™ An Trucizna?gelika.To Berta tak twierdzi.Ona zawsze robiÅ‚a z byle A wiÄ™c to byÅ‚a trucizna! wykrzyknęła Berta naczego caÅ‚Ä… historiÄ™.Ten napój, nawet po upÅ‚ywie pewnegowidok jej zmienionej twarzy. Ach, co za pech! Nieczasu i nawet pod wpÅ‚ywem upaÅ‚u, nie może spowodowaćbÄ™dziemy nawet mogli uzyskać kawaÅ‚eczka sÅ‚oniny.Jestwielkich szkód.Ileż to razy widziaÅ‚am, jak używaÅ‚y gonam pani winna odszkodowanie! krzyknęła, potrzÄ…sajÄ…cniaÅ„ki.z wÅ›ciekÅ‚oÅ›ci niemowlÄ™ciem.Wróciwszy do domu, zauważyÅ‚a w kÄ…cie zmiÄ™tÄ… poszew ProszÄ™ przestać krzyczeć! poleciÅ‚a jej Angelika.kÄ™, którÄ… zdjęła z poduszki Abigael.Pod wpÅ‚ywem nagÅ‚egoI nie oskarżać innych, kiedy wina leży w waszym zanieimpulsu podniosÅ‚a jÄ… i rozÅ‚ożyÅ‚a.W miejscach, na któredbaniu.Ponownie powtarzam, że z caÅ‚Ä… pewnoÅ›ciÄ… nie byÅ‚ospadÅ‚y krople pÅ‚ynu, pojawiÅ‚y siÄ™ brzydkie biaÅ‚e plamy,trucizny w pÅ‚ynie, który wylaÅ‚am wczoraj wieczorem, leczlaÅ›niejÄ…ce na tle Å›wietlistej czerwieni jedwabiu
[ Pobierz całość w formacie PDF ]