[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Sufit ułożono z dziewięciu poziomych płyt.W jednym rogu stał bardzozniszczony sarkofag.W pomieszczeniu tłoczyło się około dwudziestu osób.Brakowałopowietrza.Eryka snuła przypuszczenia, jak konstrukcja ta mogła pokrzyżować plany grabieżcom.Starannie obejrzała miejsce założenia ruchomych wrót.Być może o tym myślał Nenephta:granitowe zamknięcie grobowca.Jednak unoszone wrota stosowano w wielu piramidach, ate w Wielkiej Piramidzie niczym nie różniły się od pozostałych.Poza tym nie użyto ich wpiramidzie schodkowej, a Nenephta twierdził, że sposób zastosowano w obu.Choć Komnata Króla nie należała do najmniejszych, z pewnością nie było w niej dośćmiejsca na wszystkie przedmioty grobowe, należące do faraona takiej miary jak Chufu.Eryka doszła do wniosku, iż skarby faraona gromadzono prawdopodobnie w innychkomnatach, zwłaszcza w znajdującej się poniżej Komnacie Królowej, a może nawet wwielkiej galerii, choć wielu egiptologów sugerowało, że wielką galerię wykorzystywano doprzechowywania bloków skalnych używanych przy budowie głównego korytarza.Eryka nie miała pojęcia, w jaki sposób interpretować słowa Nenephty.Wielka Piramidamilczała, kryjąc w sobie wiele tajemnic.Do Komnaty Króla wchodziło coraz więcej osób.Eryce zabrakło powietrza.Schowała przewodnik, ale przed wyjściem postanowiła rzucićokiem na sarkofag.Delikatnie przepchnęła się w jego stronę i stanęła przed granitowympudłem.Wiedziała, że istnieją liczne kontrowersje co do jego pochodzenia, wieku iprzeznaczenia.Był zbyt mały, by zmieścić królewską trumnę, a niektórzy egiptolodzytwierdzili, że nie był to wcale sarkofag. Panna Baron& zabrzmiał cicho wysoki, lecz donośny głos.Eryka odwróciła się całkowicie zaskoczona.Przyjrzała się stojącym obok ludziom.Nikt nie zwracał na nią uwagi.Potem spojrzała w dół.Tu uśmiechał się do niejprzypominający aniołka dziesięcioletni chłopiec w brudnej galabii. Panna Baron? Tak zawahała się Eryka. Musi pani pójść do Curio Shop , by zobaczyć posąg.Musi pani pójść dzisiaj.Sama.Chłopiec odwrócił się na pięcie i zniknął w tłumie. Zaczekaj! krzyknęła Eryka.Przepchnęła się przez tłum i spojrzała w dół wielkiej galerii.Chłopak przebiegł już trzyczwarte drogi.Pobiegła za nim, ale schodzenie w dół po drewnianych stopniach było owiele trudniejsze od wspinaczki.Chłopiec radził sobie doskonale i szybko zanurzył się wbiegnącym ku górze korytarzu.Eryka zwolniła tempo.Wiedziała, że nigdy go nie dogoni.Pomyślała o przekazanejwiadomości i zadrżała z podniecenia. Curio Shop ! Podstęp się udał.Znalazła posąg!Luksor, godz.12.00 Jedno gwałtowne szarpnięcie i Lahib Zayed znalazł się twarzą w twarzz Evangelosem, który trzymał skrawek galabii w żelaznym uścisku. Gdzie ona jest?! ryknął w przerażoną twarz Araba.Stephanos Markoulis ubrany niedbale w rozpiętą koszulę odłożył małą figurkę z brązu izwrócił się do obu mężczyzn. Lahib, nie rozumiem, dlaczego najpierw informujesz mnie, że Eryka Baron przyszła dotwojego sklepu i spytała o posąg Setiego, a teraz nie chcesz powiedzieć, gdzie ona jest.Lahib był śmiertelnie przestraszony.Nie wiedział, kto może mu bardziej zagrozić Muhammad czy Stephanos.Czując jednak mocny uścisk Evangelosa, doszedł do wniosku,że Stephanos. W porządku.Powiem wam, Puść go, Evangelos.Grek rozluznił ręce tak gwałtownie, że Lahib stracił na moment równowagę, zataczając siędo tyłu. A więc? spytał Stephanos. Nie wiem, gdzie jest w tej chwili, ale wiem, gdzie mieszka.Wynajęła pokój w WinterPalace Hotel.Panie Markoulis, zajmiemy się nią.Wszystko jest już przygotowane. Sam chciałbym się nią zająć oznajmił Stephanos. Chcę mieć absolutną pewność.Nie martw się, wrócimy, aby się pożegnać.Dzięki za pomoc.Machnął na Evangelosa i obaj mężczyzni opuścili sklep.Lahib nie drgnął, dopóki nie straciłich z widoku.Potem podbiegł do drzwi i popatrzył, jak odchodzą. W Luksorze zanosi się na spore kłopoty powiedział do swego syna, gdy Grecy oddalilisię. Chcę, abyś dziś po południu zabrał matkę i siostrę do Asuanu
[ Pobierz całość w formacie PDF ]