[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.- Franz! Co ty tutaj robisz?- Chciałem oddać spodnie.Niefortunna zamiana.Bardzo mi przykro.- Nie ma sprawy.Czy poza tym wszystko w porządku?- Co masz na myśłi?- No, ciebie i moje spodnie.- O tak, zupełnie nieuszkodzone, nie mają nawet żadnejpłamy - żartuje Franz i wchodzi do aitty.Zmierdzi jak Janne po treningu.- Gdzie mógłbym je odłożyć?- Powieś na haku obok wejścia, tam gdzie wiszą teraztwoje spodnie.- Nie będzie ci przeszkadzać, jeśłi przebiorę się tuszybko?- Nie.Wiesz, Franz.-Tak?- Czy mogę cię o coś zapytać? -Jasne.- Naszły mnie wątpliwości.- Dostałeś cykora?- W pewnym sensie tak.Wiesz, tak naprawdę to niewiem, co mnie czeka, dzisiaj, tutaj.- Po śłubie? W Finłandii?- Tak.Rozumiesz mnie?- Chyba trochę tak.- Co masz na myśłi, mówiąc trochę"?- Rami, jak dałece jest ci błiski dopełniacz cząstkowy? -pyta Franz i skacze na jednej nodze, na tej wsuniętej już wnogawkę spodni.- Pia próbowała już wielokrotnie przybliżyć mi tenprzypadek.Ale dlaczego pytasz?- Ponieważ mówiąc po fińsku, można tylko częściowozrozumieć drugiego człowieka.Minaymmarran sinua*.-Aha.- Podobnie jest z miłością.Po fińsku kocha się zawszetylko jakąś część drugiej osoby, nigdy całego człowieka.- Nie zauważyłem tego.- A jednak tak jest: Mina rakastan sinua**.- Ale dlaczego? Zawsze uważałem, że kochać oznaczakochać całego człowieka, z całym jego bagażem ciała i duszy.- Trudna sprawa - mówi Franz.- Nigdy nie widzimy inigdy nie doświadczamy całego człowieka, lecz tylko jakąśjego część, tę, którą poznajemy z danej perspektywy.* Ja cię rozumiem (fiń.).**Kocham cię (fiń.).Więc zawsze pozostaje to coś dotąd niepoznane.Podobniejest z językiem.- Tym także posługujemy się tyłko częściowo?- Tak.Minapuhun suomea* - mówi Franz.- Ponieważjęzyk zmienia się z każdym kołejnym zdaniem i ponieważposługują się nim inni w rozmowie z innymi.A każdy naswój własny sposób.I to jest sens całości.- Także dopełniacza cząstkowego?- Między innymi - odpowiada Franz.- Chcesz powiedzieć, że moja wiedza na temat tego,kogo dziś pośłubię i co powiemy sobie wzajemnie przyołtarzu, jest częściowa? I że wszyscy Finowie zgromadzeniw kościełe zdają sobie z tego sprawę?- Juu.Juu.Ałe powinieneś dostrzec też to, co jest pozytywne.- Mianowicie?- Zawsze jest coś do odkrycia.Jesteśmy przecież ih-misia.- I w Finłandii nigdy się to nie kończy? Odkrywanie ipartitiivil- Dopiero w krainie baśni.- Satumaassa.- Juu.Juu - mówi Franz i wiesza moje spodnie od śłub-nego garnituru na gwozdziu.- Idziesz popływać? Przydałaby się nam odrobina chłodnej wody.- Dobry pomysł.Franz, powiedz, gdzie byłeś ostatniejnocy?- Ainolla.* Mówię po fińsku (fiń.).** Ihminen, ihmisen, ihmista (fiń.) - człowiek.- Rozumiem, na Aino.Wychodzimy w światło poranlca.Aino i Pia są już wwodzie.Jeszcze nigdy nie widziałem jeziora tak piękniełśniącego błękitem.Ideałna kopia nieba.KOTIIN - DO DOMUNAS CZWOROSłońce wysolco nad nami na błęlcitnoniebieslcim niebie.Ukki umieszcza w bagażniku samochodu sałaterki.Odwczesnego poranka trwa porządkowanie.Drewniane ławy,jedna na drugiej, czekają na transport.Drewniana podłogapozamiatana.Lśni pustką to miejsce, gdzie jeszcze wczorajsto niemiecko-fińskich ciał bawiło się razem wesoło.Byłczas na miłczenie, rozmowę, taniec i picie.Przykucnąłemna pniu starego drzewa obok parkingu przy budynku, gdzieświętuje się w Paippinen różnego rodzaju uroczystości.Niebiesko-białe bałony w barwach narodowych Finłandiipowiewają łeniwie na sznurkach do suszenia biełizny.Przynajmniej nie zgubiłem moich spodni.- Ramilla on krapula* stwierdza moja żona rzeczoczywistą.Nie jest to niestety niemiecki, zwykły kac, łecz fińskikrapula, który męczy ciało po wypiciu białego wina, femetbranca, sahti i kossu.Nie jestem pewien, czy powinienemwstać.Ruchy bołą bardziej niż myśłi.Właśnie w takim stanie Matti Nykanen wygrał wiełe noworocznych konkursów* Rami ma kaca (im.).skoków narciarskich.Jest to więc przede wszystkim kwestia siły woh.Naprzód.Wysił się.Pia pomaga mi dojść dosamochodu.Na tyłnym siedzeniu dopada mnie atak czkawki, a następnie wymioty.Z każdym z sześciu braci Aułisawypiłem kiełiszek wódki.Za każdy kiełiszek skurcz.Tenostatni za wódkę z Yrjó.- Pachniesz jak fiński mężczyzna - śmieje się mojażona, gdy wczołguję się ponownie do fiata.Mummi przytakuje.- Se oli oikein hyva puhe, Aułis - mówię.Wygłosiłświetne przemówienie, naprawdę.- Juu, kiitos.Ubrany w uroczysty strój hobbita rodem z Zródziemiastał na podwyższeniu z notatkami w ręce, dumny i wyprostowany, nawet dełikatny uśmiech pojawił się na jegotwarzy.Stara mądrość mówi, rozpoczął swoje przemówienie, że córka wybiera na męża mężczyznę podobnego doswojego ojca.Swojego niemieckiego zięcia obserwowałprzez długich siedem łat, jak dotąd nie dostrzegł żadnychpodobieństw.To był oczywiście żart wieczoru.A potem zakończenie,w które wpłótł kołejną mądrość, tym razem o mężczyżnie
[ Pobierz całość w formacie PDF ]