[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.7.Był to najdłuższy i najtrudniejszy tydzień w życiu Marshalla.Zaraz po lekcjachzaczynał pracować u sąsiadów.Razem z panem Walkerem zrywał ze ściany tapetę.Przezwyciężył niechęć do autorytetu i zarobił dziesięć szylingów, pomagając ojcu Beverleysprzątać garaż.- Pozwolisz mi obejrzeć film? - spytała Beverley.Przycupnęła na składanej drabinie i patrzyła, jak Marshall sortuje brudne pędzle jejojca.Chciała, żeby spojrzał na jej nogi.Przeszywał ją przyjemny dreszcz, kiedy zauważała,że jakiś chłopiec znajduje się pod jej urokiem.Irytowała się, kiedy jej drobne, kobieceprowokacje nie działały na Marshalla.Ani razu nie spojrzał na jej nogi.- Być może - odparł niezobowiązująco.- Zawsze mógłbyś mnie sfilmować - zaproponowała Beverley.- Po co?- Geoff Tilley uważa, że mam ładne nogi - powiedziała Beverley przesunęła się lekko,aby Marshall mógł spojrzeć.- Geoff Tilley to bęcwał - odrzekł Marshall, zbyt zajęty wygładzaniem papieruściernego, aby rzucić okiem na nogi Beverley.W tym momencie do garażu wszedł ojciec Beverley, która błyskawicznie zmieniłatemat rozmowy i zakryła nogi.8.- Czy jest już gotowy, panie Clegg? - spytał z zapałem Marshall, wysypując na ladęgarść monet.Wally Clegg uśmiechnął się i podał Marshallowi rolkę wywołanego filmu.Warto byłostracić trochę pieniędzy na wywołaniu, aby zobaczyć zdumienie ta twarzy chłopca,patrzącego z niedowierzaniem na swój pierwszy film.- Masz, chłopcze.Wszystko zostało nagrane na jedną rolkę.- Czy dobrze wyszedł?Wally nie lubił przyznawać, że ogląda filmy klientów, ale skinął głową.- Zauważyłem ładną dziewczynę na piątej rolce - stwierdził, licząc ciężko zarobionepieniądze Marshalla.- Uczennica wysiadająca z łodzi, prawda? Wygląda na to, że cię zna.Powinieneś nakręcić o niej film.Jej uśmiech ładnie wychodzi w zbliżeniu.Marshall nie był pewny, o czym mówi Wally, bo nie pamiętał, co znalazło się wposzczególnych scenach.- Chcesz następny film? - zawołał Wally, kiedy chłopiec wybiegał ze sklepu.Marshall znów podszedł do lady.- Nie mogę sobie na to pozwolić - przyznał.- Jestem spłukany.- Kiedy będziesz oddawał film do wywołania, dostaniesz nowy za darmo - odrzekłWally, wręczając zachwyconemu Marshallowi następną rolkę nie naświetlonego filmu.Marshall biegł do domu, ściskając swoje trofeum, i ledwo panował nadpodekscytowaniem.Celia wyszła, będzie więc mógł rozkoszować się długo oczekiwanąchwilą i nie przeszkodzi mu żaden głos autorytetu.Rozwinął ekran - prześcieradło, obciążonebambusowym kijem - i gorączkowo włożył film do projektora.Ręka mu drżała, kiedy obracałkorbą.Widząc stado kaczek na ekranie, omal nie zemdlał z radości.Wally powiedziałwprawdzie, że film wyszedł, ale Marshall spędził ostatni tydzień w dużym napięciu, modlącsię, aby nie zawiódł przeterminowany sprzęt.Pomimo podekscytowania chłopiec zauważyłprofesjonalnym okiem, że silnie potrząsał kamerą, podchodząc na łokciach do śpiącego ptaka.Zdał sobie sprawę, że najpierw powinien się zbliżyć, a dopiero potem włączyć kamerę.Aebłabędzia zbliżył się nagle do obiektywu i wypełnił cały ekran.Marshall wzdrygnął się.Tareakcja zachwyciła go: wiedział przecież, czego się spodziewać, jeśli więc on podskoczył, tojak podskoczy publiczność!Pozostałą część filmu wypełniały zdjęcia parowca, przybijającego do przystani, orazwysiadających pasażerów.To Beverley była dziewczyną, którą podziwiał Wally Clegg.Samawprosiła się na plan i udawała pasażerkę.Podeszła do Marshalla i zuchwale wystawiła językw kierunku kamery.Marshall cofnął taśmę i powtórzył ujęcie.Ujrzał Beverley w nowymświetle.Wally Clegg miał słuszność: te włosy, układające się w zwariowane loczki, tezaokrąglenia pod swetrem.Rzeczywiście, ładna dziewczyna.Może powinien ją sfilmować?Ojciec Beverley był jednak policjantem, przedstawicielem władzy.To go trochę zniechęcało.Poza tym nie miał ochoty marnować cennego filmu na głupie dziewczyny, które pokazująkamerze język
[ Pobierz całość w formacie PDF ]