[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Niemniej na rychłej konwokacji zjawili się posłowie -.kozaccy żądając dopuszczenia ich do udziału w elekcji króla jako członków Rzeczypospolitej, a zarazem przywrócenia praw dyzunii.W ten sposób starszyzna kozacka próbowała znaleźć dla siebie miejsce w ramach Rzeczypospolitej.Odepchnięto jednak te postulaty ze wzgardą, a w 1635 r.sejm wydał nowe zarządzenie ograniczające swobody kozackie, zmniejszył liczbę wojska zaporoskiego (jak nazywano rejestrowych) i uchwalił budowę twierdzy Kudak przy pierwszym porohu Dniepru, by czuwać nad postępowaniem Kozaków.Doprowadziło to do następnych wystąpień kozackich w latach 1637- 1638.Rozpoczęły się one pod wodzą Pawluka, który jednak poniósł klęskę pod Kumejkami i został stracony.Sejm zmniejszył wtedy rejestr do 6 tys., ograniczył samorząd Kozaków, a pozostałych polecił zamienić w poddanych.Na wiadomość o tych postanowieniach Kozacy zerwali się do nowej walki pod wodzą Ostrzanina; walka ta nie przyniosła im jednak sukcesu.Powstanie zostało okrutnie uśmierzone, Kozakom wyznaczono pułkowników ze stanu szlacheckiego, a dobra ich zagarnęli magnaci.Przy pomocy tych środków szlachta zapewniła sobie kilka lat spokoju ze strony Kozaków, nie posunęła jednak naprzód rozwiązania problemu.Sprawa kozacka stawała się w tym czasie w coraz większym stopniu nie tylko wewnętrzną kwestią Rzeczypospolitej, ale i problemem międzynarodowym.Nieudolny sposób rozstrzygania jej przez szlachtę ułatwiał bowiem interwencje zewnętrzne.Kozaczyzna bywała coraz częściej wykorzystywana przez obce państwa w celu osłabienia Rzeczypospolitej.Intrygowali tu najwcześniej Habsburgowie, potem Rosjanie, Turcy, Tatarzy.Tak więc kozaczyzna, chociaż w początkach XVII w.przyczyniła się do wzmocnienia pozycji Rzeczypospolitej, z czasem stawała się jednym z najważniejszych czynników rozkładających ją wewnętrznie.lNieudane próby opanowania tendencji decentralistycznychlSprawa kozacka nie była jedynym przejawem tendencji dekompozycyjnych, które w pierwszej połowie XVII w.wystąpiły w Rzeczypospolitej szlacheckiej.Także wśród samej szlachty zyskały na sile dążenia, by punkt ciężkości władzy w państwie przenieść ze stolicy do ośrodków prowincjonalnych lub by interes pewnych grup szlacheckich wysunąć na czoło przed interes ogólnopaństwowy.Dążenia te znalazły odbicie przede wszystkim w zjawisku, które Adolf Pawiński nazwał rządami sejmikowymi, a którego apogeum przypada na wiek XVII.Istota rządów sejmikowych polegała na wytworzeniu się wśród szlachty przeświadczenia o równorzędności, a w pewnych wypadkach nawet wyższości tych instytucji wojewódzkich czy ziemskich w stosunku do ogólnokrajowego sejmu.Źródło tego przeświadczenia było szesnastowieczne, jeśli jeszcze nie wcześniejsze, opierało się bowiem na niejednokrotnie uznawanym prawie każdego szlachcica do decydowania o sprawach Rzeczypospolitej, prawie, które leżało również u podstaw wolnej elekcji i konfederacji.Uprawnienia te starali się wykorzystywać także sami królowie w celu osłabienia pozycji sejmu, w momentach, kiedy jego emancypacja zagrażała autorytetowi władzy monarszej.Tym dadzą się wyjaśnić takie posunięcia Zygmunta I czy Zygmunta Augusta w pierwszym okresie jego rządów, jak popieranie instrukcji poselskich czy odwoływanie się do decyzji sejmików w sprawach podatkowych.Zwycięstwo ruchu egzekucyjnego doprowadziło do zasadniczej zmiany w sytuacji: sejm zdobył sobie pozycję najwyższej instytucji centralnej.Sejm powinien odtąd mieć głos ostateczny w zasadniczych sprawach Rzeczypospolitej.Pogląd ten nie zdołał jeszcze zakorzenić się w mentalności szlacheckiej, gdy już spotkał się z opozycją ułatwioną niedostatkami w organizacji sejmu.W dziwny sposób zbiegły się tutaj stanowiska monarchy, większości magnatów i znacznej części szlachty.Słusznie zarzucając szlachcie zapamiętałe dążenie do osłabienia władzy króla, pomija się nieraz niezgodne z interesem Rzeczypospolitej podważanie pozycji sejmu przez monarchów.Wystąpiło to w sposób wyraźny już za panowania Stefana Batorego, który ze względów koniunkturalnych parokrotnie odwoływał się w sprawach podatkowych do sejmików
[ Pobierz całość w formacie PDF ]