[ Pobierz całość w formacie PDF ]
. Dobrze, chłopcze, zgaduję, że chciałbyś mnie teraz o coś spytać& Trauguttzachęcająco zawiesił głos.Edward postanowił wykazać spryt.Nie warto było pytać o charakter jego przyszłejsłużby, bo to mu i tak powiedzą.Skoro jednak dostał prawo zadania pytania samemunaczelnikowi państwa, nie należało zmarnować takiej okazji.I zagadnąć o to, o czym nie śmiałypisać gazety. Za pozwoleniem, waszej ekscelencji, chciałbym się dowiedzieć, dlaczego nie wzięliśmyBiałegostoku? Od pieca zaczął! parsknął z cicha rozbawiony Traugutt i natychmiast spoważniał.Dobre pytanie, chłopcze.Prawda jest taka, co tu kryć, że przespaliśmy gruszki w popiele.Zeszłejzimy, kiedy szykowaliśmy się do drugiej bitwy nad Narwią, przyszła wieść o nowych rosyjskichdziałach gwintowanych, strzelających pociskami świdrującymi.Naszym ludziom udało sięwykraść jedną taką armatę i parę skrzyń amunicji.Jej próby dały wyniki nader niepokojące.Przednie pancerze naszych twardochodów zniosły ostrzał dobrze, ale boczne i tylne okazały sięza słabe.Wytrzymywały tylko trafienia pod kątem mniejszym od trzydziestu stopni. Wiedząc o tym, można się strzec od ognia z flanki zauważył Edward. Można, chłopcze, ale w bitwie różnie bywa.Mieliśmy wtedy tylko osiem Modeli II, a wtej sytuacji należało się poważnie liczyć z tym, że w walkach o Białystok stracimy nawet połowęz nich.Uznaliśmy więc, że skórka niewarta wyprawki.To był błąd, przyznaję.Nie doceniliśmyznaczenia strategicznego białostocczyzny i nieumyślnie pozostawiliśmy uchyloną bramęKrólestwa. Skoro tą bramą jest obszar w miarę twardego gruntu pomiędzy bagnami Polesia abłotami Biebrzy& domyślił się Edward i urwał, blednąc z wrażenia.Zwykłe wojska rosyjskiemogły wejść do Polski z niemal każdego kierunku, ale przez białostocczyznę tylko& Czy toznaczy, że Moskale mają już własne twardochody?! zawołał zdumiony. Wiele na to wskazuje, mój chłopcze westchnął Traugutt jednak na razie nicbliższego o nich nie wiemy.Mamy na to tylko pośrednie, acz grozne poszlaki& Cóż nam wiadomo, ekscelencjo? zapytał przejęty porucznik.Traugutt w milczeniu wrócił za swoje biurko i dłużą chwilę przeglądał leżące na nimpapiery.Wreszcie wydostał spod nich mapę sztabową i gestem przywołał Edwarda. Na początek zaczął naczelnik państwa Moskale poszerzyli linię kolejową zPetersburga do Białegostoku.Jesienią 1864 roku zaczęli kłaść trzeci tor, równoległy do dwudotychczasowych.Wkrótce zaczęły po nich jezdzić specjalne platformy z trzema rzędami ipięcioma szeregami kół.W Białymstoku wybudowano dla nich osobną rampę kolejową otoczonąszczelnym parkanem wysokości dwupiętrowej kamienicy.Ponad tę osłonę wystają dzwigi.Co siętam dokładnie dzieje, nie wiemy, żaden z naszych zwiadowców nie zdołał powrócić z wieściami,ale ostatnio wciąż dobiega stamtąd wielki stukot młotów, zarówno ręcznych, jak i parowych. Zatem na tych trójrzędowych platformach przyjeżdżają do Białegostoku częścirosyjskich twardochodów, a za owym płotem Moskale je montują? zgadł Edward. Bardzo możebne zgodził się Traugutt. Ale skoro to prawda, należy bardzo sięobawiać tego, co stamtąd wyjedzie.Dla transportu swojego gotowego twardochodu, czycokolwiek to będzie, Moskale wyprowadzili z Białegostoku specjalną drogę żelazną złożoną jużz czterech równoległych szyn, rozmieszczonych zgodnie z normami Imperium, czyli o piędzszerzej niż stosuje reszta Europy.Niedawno widziano na tych torach czterdziestokołowąplatformę, wielkości połowy rynku Starej Warszawy, pchaną przez dwa zwykłe parowozy.Byłaona załadowana na próbę kamieniami i to taką ich górą, że to, co miałoby na niej w przyszłościpodróżować, przechodzi wszelką ludzką imaginację.Moskale sprawdzali w ten sposób nowymost na Narwi. Dokąd zmierza ten poczwórny tor, panie naczelniku? Przez Bielsk Podlaski, w kierunku Bugu.Stacji ostatecznej jeszcze nie znamy.Jakdotąd Moskale, kładąc szyny, minęli Ciechanowiec.Bardzo się spieszą i jeszcze bardziej pilnują.Ani nasze podjazdy, ani partyzanci księdza Brzóski nie zdołali im dotąd przeszkodzić. A gdyby, panie naczelniku& zapalił się Edward, wpatrując się w mapę. Gdybyśmywszystkimi naszymi siłami uderzyli z Wizny i przecięli im tę drogę żelazną? Rozważaliśmy to, chłopcze Traugutt uśmiechnął się lekko ale ten projekt upadłwobec braku pewnych wiadomości, z czym właściwie mamy do czynienia.Może być, żeMoskale za tym wielkim płotem w Białymstoku tylko udają, że szykują jakieś wojenne machiny.Może chcą nas zmylić i znów nakłonić do wejścia na narwiańskie błota.Postanowiliśmy więczaczekać, aż wszystko okaże się jawnym, a do tej pory szykować się do obrony. I na to jest nam potrzebny Model III, panie naczelniku? %7łeby powstrzymać monstrum,które budują Moskale? Do tej pory, panie poruczniku Starosławski, zamierzyliśmy mieć już trzy Modele III, atymczasem jeden jeszcze nie jest gotowy.Nasze opóznienie ciągle rośnie, a sytuacja strategicznaodwraca się na niekorzyść Królestwa. Dlaczego, panie naczelniku? Cesarz Franciszek Józef, dzięki naszym krzykaczom domagającym się Krakowa, pojąłdobrze, że on będzie następny, jeśli wygramy z Rosją.Robi zatem wszystko, abyśmy nie wygrali. Cóż na to Napoleon III? Nic, bo formalnie nie ma powodów do podjęcia oficjalnych kroków.Austriacki cesarzniby postępuje po naszej myśli, godzi się i zezwala na wszystko, czego francuski ambasadorsobie życzy
[ Pobierz całość w formacie PDF ]