[ Pobierz całość w formacie PDF ]
. Z radością odwiedzę was w przyszłym roku zapewniała. Aleteraz sir Robert posyła po mnie, ponieważ chce się ze mną pilnie zobaczyćw Camberwell.Krewni mojej zmarłej matki mają tam dom wyjaśniła. Napisał, abym nie zwlekała ani chwili dłużej niż to konieczne. W Camberwell? Pani Woods przycisnęła rękę do piersi. Czyż-by jednak zamierzał cię ściągnąć do stolicy? Jeszcze nic nie wiem. śmiała się Amy. Audzę się, że Robertzamierza kupić w Londynie dom dla nas, abyśmy mogli godnie podejmo-wać jego przyjaciół.Niegdyś w rękach jego rodziny znajdowała się posia-dłość w Syon, niewykluczone, że królowa zechce mu ją zwrócić.Pani Woods przeniosła obie dłonie do rozpalonych policzków. Syon! Toż to prawdziwy pałac! Och, Amy, jakże ci zazdroszczę.Robert został najbardziej znaczącym dworzaninem królowej Elżbiety, cie-bie również czeka wspaniała przyszłość.Nie zapominaj o nas, proszę.Piszo wszystkim, co zobaczysz, kiedy już znajdziesz się w Londynie. Obiecuję! wykrzyknęła podekscytowana Amy. Będę pisać listyi szczegółowo w nich opowiadać, co się dzieje na dworze.Jakie suknie no-si królowa, kto ją otacza i. A może zostaniesz damą dworu? podsunęła pani Woods. Zdajesię, że jego siostra już jest w służbie u najjaśniejszej pani.Co stoi na prze-szkodzie, by i ciebie zarekomendował?Uśmiech spełzł z ust Amy. Och, nie! Nigdy by mnie o to nie poprosił.Wie, że nie znoszę dwor-skiego życia.Ale gdybyśmy moglHatem mieszkać we Flitcham Hall, go-towam zimy spędzać w stolicy. No, ja myślę! udała oburzenie pani Woods i zachichotała piskli-wie. Ale, ale, moja droga, co z twoimi sukniami? zatroszczyła sięnagle. Czy na pewno masz wszystko, czego potrzebujesz? Może chcia-RLłabyś, żebym ci coś pożyczyła? Prawdopodobnie nie mam nic modnego,ale.Amy przerwała jej uniesieniem rąk.Twarz znów miała opromienionąradością. Zamówię nowe suknie, jak tylko zjadę do Londynu powiedziała. Sir Robert nigdy mi nie skąpił pieniędzy na stroje, więc teraz też niebędzie.Jeśli uda mi się znalezć odpowiednią materię, każę uszyć także cośdla ciebie. Och, tak, proszę! klasnęła w dłonie pani Woods, już widząc się wroli najbliższej przyjaciółkHady Dudley zyskującej na znaczeniu każdegodnia. A ja tobie będę przesyłać pierwsze owoce, żebyś czuła się wciążjak na wsi.Przyrzekam!Do hallu weszła pani Oddingsell, już ubrana do drogi w obszerną ciepłąpelerynę. Milady? Konie czekają.Pani Woods wydała z siebie kolejny pisk. Już?! Tak szybko?. okręciła się, nie wiedząc, w czym jeszczemogłaby pomóc, i mgnienie oka pózniej zobaczyła, jak Amy przekraczapróg, wychodząc w rześkie poranne powietrze. Nic mogę zwlekać rzuciła przez ramię. Muszę być w Cambe-rwell tak szybko, jak to możliwe.Mój małżonek nie lubi czekać.Gdybymcoś zostawiła, przyślę umyślnego. Odwiedzaj nas, Amy szczebiotała pani Woods, drobiąc tuż za jejplecami. Ja także mogę złożyć ci wizytę, jak już się rozgościsz w swoimnowym londyńskim domu.Stajenny pochylił się i złączył dłonie, żeby Amy mogła dosiąść wierz-chowca.Usadowiła się w siodle, poklepała konia po szyi i uśmiechnęła siędo pani Woods, poprawiając w dłoniach wodze. Dziękuję! Dziękuję za wszystko! zawołała. Będę zawsze milewspominać pobyt tutaj.A kiedy sir Robert i ja zapuścimy korzenie w stoli-cy, zaproszę ciebie i twego męża do naszego domu.Bywajcie!RLWilliam Cecil pisał jedno ze swoich memorandów przeznaczonych wy-łącznie dla oczu Elżbiety.Pałac Whitehall,Dwudziesty czwarty dzień marca.Dotyczy: Twej korespondencji z J.K.M.Filipem II Hiszpańskim.1.Król Filip jest zagorzałym katolikiem i jako taki będzie oczekiwał, abyjego żona wyznawała tę samą wiarę co on.Jeżeli teraz twierdzi inaczej,kłamie.2.Jeśli nawet tym razem wesprze nas przeciwko Francuzom w Szkocji,w zamian będzie żądał, abyśmy toczyli jego wojny z Francją.Nie możnazapominać, że Calais pozostałoby w naszych rękach, gdyby nie to, że Fran-cuzi zaatakowali je, chcąc pozbyć się Filipa, który nie zrobił nic, aby jewtedy obronić, i z pewnością nie uczyni nic takiego w przyszłości.3.Twój ślub z nim wywoła niezadowolenie protestantów w Anglii, którzyszczerze go nienawidzą.4.I nie przyczyni Ci sprzymierzeńców pośród angielskich katolików,którzy darzą go podobnym resentymentem.5
[ Pobierz całość w formacie PDF ]