[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Jego ulubioną książką jest TaoPuchatka"; bardzo kocha dzieci i jest moim przyjacielem.Kiedy Hal się ożenił, pomogłam członkom mojej rodzinyprzygotować wesele.Z całego serca pragnęłam, żeby byłszczęśliwy, i zrozumiałam to, że mnie nie zaprosił.Naszaprzyjazń to pewnik, chociaż rzadko ze sobą rozmawiamy.George mieszka w Denmark.Przez ostatnie kilka lat cierpiał z powodu bardzo złego zdrowia.Nieustannie skarżył sięna ból i ku mojemu zdumieniu cierpliwie żył dalej.Czasamiw przeszłości wyrażał wdzięczność, że dzięki mnie mógł byćswoim własnym szefem po tym, jak opuściłyśmy dolinę.Terazbardziej interesuje go pomaganie innym; często proponujebiednym ludziom pomoc przy drobnych pracach remontowych.To on stawiał płot wokół mojego wybiegu dla kur, z łomotem wbijając sześciocalowe gwozdzie w żerdki.Z rzadka miewam kontakty z niektórymi z dawnych klientów.Jeden z nich przyjechał, aby spędzić razem ze mną trzydni, bo - jak powiedział - w moim małym domku jest takspokojnie.Spaliśmy w jednym łóżku, a on zachowywał siędoskonale, chociaż przyznał się, że zażył pigułkę nasenną,żeby mieć pewność.Miło mi było, że obdarza mnie przyjaznią, niczego nie oczekując w zamian.Dawni klienci dzwoniądo mnie od czasu do czasu, niektórzy przysyłają kartki wa-lentynkowe, a ostatnio, podczas podróży po zakupy do Perth,jeden z nich zatrzymał mnie i pytał, czy wciąż jestem czynna".Ucieszyłam się, że mnie pamięta, i wyjaśniłam, że jestem już teraz babcią, na co nawet okiem nie mrugnął.Nietak dawno otrzymałam propozycję od pewnego pana, że dobrze się mną zajmie, jeżeli z nim pójdę", jak to ujął.Byłdość młody i bardzo samotny, ale nie potrafiłam obudzićw sobie ani cienia zainteresowania.Nic nie zostało z moichdawnych szlachetnych złudzeń.Zgadzam się z Deepakiem Choprą, że wyłącznie bliskośćz własnym ja może przynieść prawdziwe uleczenie".Mam terazdla siebie współczucie, a to oznacza, że jeżeli pojawi się coś, cotrzeba odczuć, mogę to odczuć swobodnie; że mogę uczyć sięwiększej akceptacji dla siebie i być coraz bardziej wolną.Słowa Isaaca Shapiro: Bądz sobą" nabierają z dnia nadzień nowego znaczenia.Jak powiedziałam mu, kiedy go po-nownie spotkałam, bycie sobą" jest zródłem mojej godności, mojego spokoju, mojego poczucia humoru na swój temati wszystkiego innego w życiu.Ludzie, którzy w siebie nie wątpili, mogą uważać to za rzecz oczywistą, ale ja to traktuję jakprzeogromny dar.Zaoszczędziłabym sobie mnóstwo cierpień, gdybym wcześniej wiedziała, co będzie działało, a co nie.Może nie czułabym potrzeby zostania zakonnicą tylko po to, by wystąpićz klasztoru, ledwie dobiegłam trzydziestki.Może nie zostałabym prostytutką i nie doświadczyła, ile goryczy przynosi seksbez miłości oraz podstępne zdradzanie samej siebie.Możeodnalazłabym drogę do mego domu od razu, a nie graław emocjonalne gry.Ale kto potrafi przewidzieć w życiuwszystko? I co by się stało z tą opowieścią?%7łycie dawało mi dokładnie to, czego potrzebowałam.Miałam wielkie szczęście, że usłyszałam wołanie, i odnalazłam swoje prawdziwe ja.Ileż błogosławieństwa w tym życiu!Nieporozumienie w moim przypadku polegało na tym, że nabrałam się na kłamstwo.A ja myślałam, że mam do czynienia z diabłem! No cóż, przecież wszyscy popełniamy błędy,prawda?Kiedy fantazjowałam na temat chińskiej mniszki, szłam zawołaniem duszy.Podobnie, kiedy słuchałam swojego wewnętrznego głosu, żeby jechać na południe (i znalezć Denmark) i ruszałam z miejsca dopiero wtedy, kiedy czułam, żeprzyszedł na to czas.A czymże to się różni od wykonywaniawoli Bożej? Zawsze wykonywałam wolę Boga najlepiej, jakpotrafiłam.Lęk nie pozwalał mi wykonywać jej lepiej, dopóki ode mnie nie odszedł.Teraz jestem po prostu Bożymdzieckiem.Na zawsze.Do mojego ojcaUwielbiałam cię jako dziecko,A ty mnie ignorowałeś,Skrzywdziłeś mnie,Robiłeś mi mnóstwo cudownych zabawekI nauczyłeś mnie, jak puszczać latawce,Pokazałeś, jak rosną roślinyI jaka piękna jest pajęczyna z kroplami rosy o świcie
[ Pobierz całość w formacie PDF ]