[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Niepocieszony małżonek otrzymał wówczas 5000 dolarów odszkodowania, bowiemprzezornie ubezpieczył swą żonę na życie na kilka miesięcy przed nieszczęśliwymwypadkiem..Od tamtej sprawy upłynęło już zbyt wiele czasu, by można było liczyć na to, żeekshumacja owej trzeciej żony przyniesie jakieś dowody.Podobieństwo obu wypadków dałojednak do myślenia prowadzącym śledztwo.Przystąpiono do badania kontaktów i znajomości Jamesa.Wkrótce okazało się, że jednymz jego najbliższych przyjaciół był niejaki Hope, znany pod pieszczotliwym przydomkiem Chuck.Był on właścicielem sporego baru tuż przy jednej z licznych plaż nadmorskich.Jakzeznali sąsiedzi, Chuck bywał często w La Crescenta w ciągu kilku tygodnipoprzedzających śmierć Mary James.Postanowiono zatem go przesłuchać.Prowadzący śledztwo zastanawiali się długo nad sposobem zdobycia informacji od Chucka.Ponieważ było pewne, że zapytany wprost, nie przyzna się do niczego,zdecydowano się na działanie z zaskoczenia.Dwaj funkcjonariusze, którzy udali się pewnego przedpołudnia do baru Chucka , zostalidokładnie poinstruowani.Gdy oparli się niedbale o kontuar, a sam szef spytał ich, cozamawiają, jeden odpowiedział: Grzechotniki.Ujrzawszy zdumienie i przerażenie na twarzy Chucka , policjanci zrozumieli, że bluffdał rezultaty.Nie tracąc czasu, zarzucili Hope a pytaniami dotyczącymi jego znajomego,fryzjera Jamesa.Oszołomiony Chuck przyznał, że był jego przyjacielem, lecz na innepytania udzielał mętnych odpowiedzi.Widać było, że jest bardzo zdenerwowany.Uznano zatem, że należy zastosować jeszcze jeden wstrząs. Chuck został przewiezionydo La Crescenta.Policjanci wolno obeszli z nim cały dom.Nieszczęśnik trząsł się coraz bardziej, nie zdając sobie najwyrazniej sprawy z tego, żepolicja bluffuje.Załamał się wreszcie ostatecznie w łazience.Siedząc na zamkniętej klapiesedesu, ponurym głosem wyznał policjantom całą prawdę.Otóż wkrótce po ślubie z Mary, Robert James opowiedział swemu przyjacielowiwzruszającą historię pewnego znajomego, który rzekomo pragnie pozbyć się żony.Historyjkabyła odpowiednio ubarwiona, owa żona miała być uosobieniem odrażającej megiery, anieszczęsny znajomy Jamesa poznał właśnie jakąś niezwykłej urody dziewczynę, zakochałsię w niej i chciałby zbudować dla niej i dla siebie nowe gniazdko za pieniądze żony.Ponieważ jednak, gdy umiera w tajemniczych okolicznościach kobieta zamężna, a przy tymbogata i nieatrakcyjna, policja zawsze podejrzewa jej męża, ów znajomy Jamesa postanowiłposłużyć się.grzechotnikami.Uznał, że nikt nie będzie podejrzewał, iż maczał palce w taknietypowym nieszczęśliwym wypadku.Poprosił więc Jamesa, by ten zdobył dlań paręjadowitych grzechotników.Teraz oto James zwraca się z tą prośbą do Chucka , sam bowiemnie ma pojęcia, skąd wytrzasnąć te węże. Chuck opowiadał drżącym głosem, że został przez Jamesa zahipnotyzowany: Widziałem tylko te jego oczy, wpatrujące się we mnie i nie mogłem mu odmówić..Niedowiedziono jednak, by James miał jakieś szczególne zdolności hipnotyzerskie.Bardziejprawdopodobne wydaje się, że Hope a zahipnotyzowała perspektywa zarobienia 100 dolarów,które miał otrzymać za parę jadowitych grzechotników. Chuck rozpoczął zatem poszukiwania.Obszedł okolicznych handlarzy węży (jak sięwydaje, hodowla grzechotników była w tamtych stronach ulubionym hobby), lecz zdołałzakupić jedynie okazy pozbawione jadu, co wyszło na jaw, gdy James wypróbowałskuteczność ich ukąszeń na kilku królikach i kurczętach.Powtórzyło się to kilka razy. Chuck przynosił Jamesowi nowe, okazale prezentujące się węże, króliki i kurczęta wprostkwitły, regularnie kąsane przez zdobycze Hope a, zaś James wpadał w coraz to większąwściekłość.Wreszcie polecił swemu przyjacielowi, by ten udał się do niejakiego Joe-Węża ,znanego i renomowanego handlarza z Pasadeny.Wkrótce nowa para grzechotników wdrewnianej skrzynce została dostarczona do La Crescenta. Chuck przypatrywał się z lękiem kolejnemu eksperymentowi Jamesa.Węże zakupionew Pasadenie okazały się bardziej żywotne i ukąszone kurczęta wkrótce padły.James byłzachwycony, zapłacił Chuckowi obiecane 100 dolarów, uprzedził go jednak, że jego pomocbędzie jeszcze potrzebna.Gdy Chuck z niepokojem spytał, do czego mógłby się jeszczeprzydać znajomemu Jamesa, ten przyznał się wreszcie, że to on planuje zabicie żony.Iznów Chuck mówi o swej bezradności w obliczu hipnotyzerskich zdolności przyjaciela,lecz bardziej prawdopodobne wydaje się, że tym razem James posłużył się szantażem.Mary James, przytomna, umieszczona została na stole kuchennym i przywiązana dońsznurem od bielizny.Zaklejono jej następnie usta plastrem i przewiązano oczy.Ktoś mógłby zapytać, czynieszczęsna kobieta nie protestowała, nie usiłowała się wyrwać. Wprost przeciwnie, samaułożyła się na stole, bo mąż poinformował ją, że za chwilę zostanie poddana zabiegowiprzerwania ciąży (której Mary zamierzała się pozbyć, nie chcąc urodzić dziecka) i przedstawił Chucka jako ginekologa.Gdy przygotowania zostały ukończone, James wepchnął lewą stopę swej całkowicie terazbezradnej żony do skrzynki z grzechotnikami. Widziałem, jak co najmniej jeden z nich wbiłw nią zęby powiedział potem Chuck.Wkrótce Mary straciła przytomność, zaś mąż zprzyjacielem udali się do garażu, by w oczekiwaniu na jej śmierć posilić się kanapkami iwzmocnić łykiem żytniówki.Gdy powrócili do kuchni, czekała ich przykra niespodzianka.Mary żyła jeszcze, choćbyła nieprzytomna.James uznał, że nie ma sensu czekać dłużej.Zawlókł żonę do łazienki i naoczach Chucka utopił ją w wannie (ten sposób mordowania żon miał widać starannieopracowany, sądząc po tragicznym końcu pani James nr 3).Następnie z pomocą Chuckazwłoki Mary umieszczono w sadzawce, pozorując samobójstwo.Robert James, gdy doprowadzono go z więzienia na konfrontację z Chuckiem , oskarżyłprzyjaciela o autorstwo planu tej zbrodni.Zdołano jednakże udowodnić, że rola Hope asprowadzała się do udzielenia pomocy.Zgodnie z tymi ustaleniami Chuck skazany zostałna dożywotnie więzienie, a Robert James na karę śmierci.Odszukano autora anonimowego listu, który doprowadził do ujęcia przestępców.Byłanim kobieta, przyjaciółka Jamesa, której najpierw przechwalał się swym sprytem, opisującprzebieg zbrodni dość dokładnie, potem zaś porzucił ją
[ Pobierz całość w formacie PDF ]