[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Przyzabawie czas leci szybciej.Chcesz dymka?Buddy potrząsnął przecząco głową.Czyżby naprawdę takie życie było i jegoudziałem? Nic dziwnego, że Angela uciekła.- Słuchaj powiedział szybko. Wpadłem tylko, by oddać wam obojgu pożyczonąforsę. Sięgnął po zwitek banknotów. Coś ty zrobił? Obrabowałeś magazyn Safewaya? Randy! Wstawaj! Bud przyszedł.Iprzyniósł forsę.Randy usiadł gwałtownie, z wściekłym wzrokiem. Cholera jasna.Nie waż sięwięcej tak wrzeszczeć.Nie cierpię tego.Buddy poczuł, jak ogarnia go klaustrofobia.Cała ta scena przygnębiała go.Naprawdę,nie chciał tu zostać ani chwili dłużej.-Wygrałeś na loterii? dopytywał się Randy.Wyglądał, jakby rozsypywał się naczęści.Dzikie, szkliste spojrzenie na białej, suchej twarzy.-Co się z tobą dzieje? spytał Buddy, pokazując na strzykawkę. Od kiedy się zato zabrałeś? Ou, daruj sobie taką udawaną troskliwość.Dawaj forsę i spływaj stąd.Przez chwilę Buddy się zastanawiał, czy nie powinien ingerować, a przynajmniejspróbować z nim porozmawiać.A potem pomyślał: A kim ja jestem? Wariatem? Onioboje mogą wzajem o siebie zadbać. Macie. Odliczył kilka banknotów i wręczył im je. To chyba powinno pokryćdługi.-Znalazłeś robotę, Bud? wybełkotała Shelly.-Aha odparł.Nie miał zamiaru dzielić się swoją nowiną z tą dwójką naćpanychzombi. Hm.posłuchaj.Przeprowadziłem się do nowego mieszkania.GdybyAngela zadzwoniła, to prosiłbym, żebyś nie zapomniała podać jej mojego numeru.Zapisał go w notesie telefonicznym. I proszę.postaraj się wydobyć od niej, gdziesię obraca.Naprawdę muszę się z nią skontaktować. To bryła lodu, stary wymamrotała Shelly, trąc zaczerwienione oczy. Rozpuścisię pod dotykiem. No to.niebawem się zobaczymy powiedział Buddy, wycofując się ku drzwiom.- Znowu się sprzedajesz? dopytywała się Shelly.Nic na to nie odpowiedział.Wyniósł się stamtąd, zbiegł po schodach, wskoczył do samochodu, czym prędzejoddalając się od swojej przeszłości. Omówiłem to z Adrianem i obaj zgodziliśmy się, że powinnaś się do nasprzeprowadzić powiedział Koko.Angela zaczęła protestować. %7ładnego sprzeciwu - powiedział Koko stanowczym tonem. A poza tym, miałemwiadomości od dziewczyny, której mieszkanie podnajmujesz.Wraca.Sama więcwidzisz, że wszystko się doskonale składa.Nie chciała się na to zgodzić, tracić swojej nowo odkrytej niezależności.Ale pomysłzamieszkania wraz z Koko i Adrianem był zbyt wielką pokusą, żeby się jej oprzeć.Mogliby stworzyć jej rodzinę.Na jakiś czas.Czy to grzech pragnąć czegoś takiego?Kilka dni pózniej załadowali jej rzeczy do samochodu i w ten sposób została lokatorkąmałego domku na wzgórzach.Z początku czuła się nieswojo i obco, ale Adrian był taki serdeczny, Koko taki miły,że szybko poczuła się w domu.Właśnie jej brzuch zaczął być widoczny.- Aha! zadrwił któregoś ranka Raymondo. Nie chciałaś sobie pograć w kulki zkrólem.Ale z kimś to na pewno sobie pograłaś. Zajmij się klientką powiedział ostro Koko, jak zwykle osłaniając Angelę. Przynajmniej jeden z nas jest w stanie to zrobić parsknął w odpowiedziRaymondo. Z korzyścią dla interesów, no wiesz, stary. Boże, chroń nas przed puertorykańskimi podrywaczami mruknął Koko.Po czymzwrócił się do Angeli. Znalazłem ci lekarza.Zajmie się tobą aż do porodu.Prawdęmówiąc, on nawet przyjmie na świat tego małego potworka. Westchnął teatralnie.Przeraża mnie, co my poczniemy w domu z niemowlakiem. Objął dziewczynęopiekuńczym ramieniem. Ale nie martw się, damy sobie radę.Pewnie będę sięzachwycał każdą minutą jego wrzasku!Uścisnęła mu rękę. Kocham cię bardzo, Koko.Do końca życia będę ci wdzięcznaza wszystko, co dla mnie zrobiłeś.Spłonął rumieńcem aż po swoją strzechę włosów. Proszę, skarbie, nie rozczulajmnie.Nie mogę znieść emocjonalnej presji.Zakłóca mi równowagę hormonalną!Oliver ubóstwiał dręczyć spragnionego roli aktora.Szczególnie jeśli ten był sławny.Zwykle to oni trzymali go w szachu i utrudniali rozstrzygnięcie partii.W przypadkuRossa Conti, wszystkie figury należały do Olivera.I tym się napawał.Prawdę mówiąc,napawał się podwójnie, gdyż zmusił Montanę, by do nich dołączyła, a samo brzmienieobydwóch nazwisk: Giną Germaine i Ross Conti mogło bez trudu kompletnie jązałamać. Chryste, Oliver stwierdziła słysząc nowinę
[ Pobierz całość w formacie PDF ]