[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Davout, zirytowany, oskarżać jÄ…Å‚ króla o zuchwaÅ‚Ä…,szalonÄ… odwagÄ™, która wedÅ‚ug niego narażaÅ‚austawicznie armiÄ™, przyprawiajÄ…c jÄ… wciąż o znaczne abezcelowe straty w ludziach, koniach i amunicji".Wreszcie zauważyÅ‚: że w ten sposób wyginie caÅ‚akawaleria; że o ile Murat rozporzÄ…dzać może dowolnieswoimi puÅ‚kami, to nie ma prawa szafować bez potrzebypiechotÄ… pierwszego korpusu, której on Davout obowiÄ…zany jest strzec i chronić".Przemowy tej Murat nie pozostawiÅ‚ oczywiÅ›cie bezodpowiedzi.Cesarz sÅ‚uchaÅ‚ spokojnie sprzeczki, potrÄ…-cajÄ…c nogÄ… na wpół przysypany piaskiem granat rosyjski.ZdawaÅ‚o siÄ™ nawet, iż gwaÅ‚towny spór obu zacie-trzewionych współzawodników sprawia mu pewnÄ… przy-jemność.WzajemnÄ… tÄ™ niechęć przypisywaÅ‚ jedynie ichzapaÅ‚owi wojennemu, wiedzÄ…c z doÅ›wiadczenia, jak bar-dzo wszechwÅ‚adnÄ… i zazdrosnÄ… jest żądza sÅ‚awy.PodobaÅ‚ mu siÄ™ burzliwy zapaÅ‚ króla Neapolu.Brakpaszy i żywnoÅ›ci nagliÅ‚ do jak najrychlejszego zwy-ciÄ™stwa, po którym nie zwlekajÄ…c należaÅ‚o w dalszÄ…ruszyć drogÄ™.Kryzys ogólnoeuropejski byÅ‚ zresztÄ… zbytsilny, sytuacja zbyt krytyczna, a cesarz zanadtoniecierpliwy, żeby wyczekiwać i na jakÄ…kolwiek dÅ‚uższÄ…godzić siÄ™ zwÅ‚okÄ™.Krewkość Murata zrozumialszÄ… dlaÅ„ byÅ‚a od syste-matycznej i spokojnej rozwagi ksiÄ™cia Eckmühl, zwróciÅ‚siÄ™ też w koÅ„cu do Davouta z tymi sÅ‚owy: Nikt niemoże być doskonaÅ‚oÅ›ciÄ…; ty jednak lepiej umiesz stoczyćwalnÄ… bitwÄ™, aniżeli poprowadzić przednie straże".Poczym odprawiÅ‚ obydwóch, radzÄ…c im zaniechać na przy-szÅ‚ość podobnych niesnasek.Z niewygasÅ‚Ä… w sercach nienawiÅ›ciÄ… powrócili obajwodzowie do swoich korpusów, a ponieważ walka to-czyÅ‚a siÄ™ li tylko na forpocztach, nadal wiÄ™c wydzieralisobie wzajemnie każdÄ… sposobność do wyróżnienia siÄ™.28 sierpnia armia nasza przekroczyÅ‚a granice wia-ziemskiej guberni.Uszykowana w krótkÄ… a szerokÄ… izwartÄ… kolumnÄ™, szÅ‚a poÅ›piesznie na przeÅ‚aj polami,wÅ›ród rozlegÅ‚ej równiny.Traktem posuwaÅ‚a siÄ™ artyleria,furgony i ambulanse.Cesarz, konno, osobiÅ›ciewszystkiego doglÄ…daÅ‚.Raporty Murata i bliskość Wiaz-my Å‚udziÅ‚y go raz jeszcze nadziejÄ… decydujÄ…cej rozprawy;jadÄ…c obliczaÅ‚ tedy, ilu tysiÄ…cami strzałów armatnichbÄ™dzie mógÅ‚ zasypać i zdruzgotać wojska nieprzy-jacielskie.Lecz Barclay ograniczaÅ‚ siÄ™ jedynie do utarczek z na-szymi forpocztami, i to o tyle tylko, ażeby opóznić in-wazjÄ™, nie zniechÄ™cajÄ…c nas caÅ‚kowicie.Znamienna ta decyzja Barclaya, znużenie i osÅ‚abieniearmii, intrygi i współzawodnictwo dowódców, wreszciezbliżanie siÄ™ rozstrzygajÄ…cego momentu wszystko toniepokoiÅ‚o i trapiÅ‚o Napoleona.W Dreznie, w Witebsku,nawet w SmoleÅ„sku oczekiwaÅ‚ na próżno listu odAleksandra.Podczas postoju w Rybkach okoÅ‚o 28sierpnia poÅ›rednio daÅ‚ do zrozumienia, iż pismo takiebyÅ‚oby pożądane; nieciekawy poza tym list Berthiera doBarclaya koÅ„czyÅ‚ siÄ™ nastÄ™pujÄ…cym zdaniem: Za moimpoÅ›rednictwem Cesarz prosi Pana o przesÅ‚anie w jegoimieniu Cesarzowi Aleksandrowi wyrazów szczerejżyczliwoÅ›ci, gdyż ani zmienne koleje toczÄ…cej siÄ™ wojny,ani też jakiekolwiek bÄ…dz zewnÄ™trzne warunki iokolicznoÅ›ci nie umniejszajÄ… w niczym serdecznej jegoprzyjazni".Tegoż 28 sierpnia forpoczty nasze dotarÅ‚y Å›ladem Ro-sjan aż do bram Wiążmy.Spocone i zakurzone szereginie miaÅ‚y nawet czym ugasić pragnienia.Pięściami to-rowano sobie drogÄ™ do kilku wiÄ™kszych kaÅ‚uż; zmÄ™tniaÅ‚aniebawem wodÄ™ z nielicznych strumyków wyczerpanownet do dna.Sam cesarz zadowolić siÄ™ musiaÅ‚ kubkiempÅ‚ynnego bÅ‚ota.W ciÄ…gu nocy nieprzyjaciel zniszczyÅ‚ mosty na Wia-zmie, miasto zaÅ› splÄ…drowaÅ‚ i podpaliÅ‚.Murat i Davoutrzucili siÄ™ niezwÅ‚ocznie w kierunku ognia i mimo oporuRosjan, dziÄ™ki temu, że w pobliżu zniszczonych mostówmożna byÅ‚o wygodnie przeprawić siÄ™ wpÅ‚aw przez rzekÄ™,jedna część awangardy zdoÅ‚aÅ‚a odeprzeć podpalaczy, adruga ugasić pożar.Uprzednio odkomenderowano do forpocztów doboro-wego żoÅ‚nierza z rozkazem nacierania z bliska na nie-przyjaciela i wytropienia istotnych sprawców pożaru
[ Pobierz całość w formacie PDF ]