[ Pobierz całość w formacie PDF ]
.Mark to skryty człowiek, nie myślałem, że byłby w stanie zaproponować miejsceu siebie komuś zupełnie obcemu.- Kierowca autobusu mi o nim wspominał.Chyba obaj znają sklepikarkę z Arkham, u którejMark kupuje swoje towary.- Ach tak.Nie zrozum mnie zle, to bardzo porządny człowiek, chociaż już od dawna nieuczestniczy w nabożeństwach.W takim razie nie chcę cię zatrzymywać, mam nadzieję, żeodwiedzisz mnie nazajutrz.- Na pewno, dobrej nocy ojcze.Wychodzisz z kościoła i ruszasz w kierunku sklepu.Rozglądasz się uważnie, lecz nigdzienie dostrzegasz Sary.Postanawiasz, iż jutro koniecznie będziesz musiał zamienić kilka słów z tym34dzieckiem.W powietrzu czujesz wyraznie chłód nadchodzącej nocy, która, jak masz nadzieję,przebiegnie spokojnie.(12)35Pierwsza noc1Uzyskujesz Informację #36Sen natychmiast Cię opuszcza, ustępując miejsca strasznej rzeczywistości.Otwierasz oczy ipróbujesz złapać oddech, czując przy tym, jak gryzący dym wypełnia Twoje płuca.Zbytgwałtownie wstajesz ze swojego posłania na podłodze, w wyniku czego zakręcił Ci się w głowie.Wybiegasz z płonącej chaty na świeże powietrze, nie mogąc jeszcze w pełni zrozumieć, co sięwydarzyło.Słyszysz wściekłe ujadanie sporej grupy psów i wrzaski Jimiego dochodzące gdzieś znajbliższej okolicy.Postanawiasz, jak najszybciej stąd uciec.Ruszasz przed siebie, rozmyślającgorączkowo, czy iść na plażę (56), by oceaniczny chłód szybko przywrócił Ci trzezwość umysłu,czy też ruszyć wprost do miasta.(17)2Czujesz pulsujący ból w nodze, gdy z impetem wymierzasz zwierzęciu naprawdę potężnegokopniaka.Ranny pies leży na piasku i piszczy przerazliwe, gdy tymczasem reszta watahy odbiega wstronę brzegu, zostawiając umierającego towarzysza własnemu losowi.Podchodzisz do spokojnegojuż zwierzęcia i delikatnie dotykasz jego pyska.Ogłupiały czworonóg liże Cię po dłoni, zostawiającna niej krwawy ślad.Nie zostało mu wiele życia.Głaszczesz go jeszcze trochę, po czym szybkimruchem skręcasz mu kark, przerywając w ten sposób dalsze cierpienia.Wyciągasz z ciała nóż iruszasz wściekły w stronę płonącej chaty.(42)3Wolisz nie irytować swojego nowego gospodarza.Przechodzisz jedynie do następnegopomieszczenia, aby znalezć coś, czym mógłbyś się okryć.Rolę łóżka pełni najwyrazniej stertakoców leżących na podłodze w towarzystwie trzech wymiętych poduszek.Zabierasz dwa z nich.Naszczęście, mimo swego podejrzanego wyglądu, okazują się bardzo ciepłe.Siadasz na jedynym w tejniemal ascetycznej chacie krześle i sam nie wiedząc kiedy, zasypiasz.(43)4Szybkim ruchem odbierasz broń zdezorientowanego Twoim nagłym oporem mężczyznie,przy okazji racząc go silnym ciosem kolby w pierś.Nieszczęśnik pada na ziemię, a Ty pośpiesznieodciągasz kurki i mierzysz w gotującego się właśnie do przypuszczenia ataku psa.Mógłbyś powalićzwierzę jednym strzałem (25) bądz też darować mu życie (41).Role się odmieniły, teraz Ty jesteśpanem sytuacji!5Uzyskujesz Informację #26.Pośpiesznie sprawdzasz szufladę, potwierdzając tym samym swoje przypuszczenia.Cennyprzedmiot zniknął, a zatem stary Jimie najwidoczniej głęboko wierzy w tutejszy kult, skoro do tejpory nie sprzedał swojego złotego gwizdka.To nie wróży dobrze na przyszłość.Będziesz musiałuważać na tego człowieka, nigdy nie wiadomo, co też może mu przyjść do głowy.Kulisz się podkocem i szybko zasypiasz, obawiając się tego, co też może Ci przynieść kolejny dzień w36Innsmouth.Przejdz do rozdziału Nowy dzień.6- A rzeczywiście, słyszałem coś o jakiś przedmiotach, które dostawało się za taką służbę -stwierdzasz.- A tak, tak.Biżuteria, gwizdki, figurki.- Gwizdki? pytasz pozornie zaskoczony.Twój plan zadziałał, mężczyzna sam nawiązał do interesującego Cię tematu.- A tak, złote gwizdki.Podobno przywoływały ryby, naprawdę bardzo pożyteczna rzecz, gdyżyjesz z rybołówstwa.Masz niezmierną ochotę wtrącić słówko o swoich poszukiwaniach (31), chociaż wiesz, że toszaleństwo.Kto wie, jak zareagowałby na to Twój gospodarz? Chyba lepiej będzie, jeśli zachowasztakie uwagi dla siebie (20).7Uzyskujesz Informację #10.Ruszasz przed siebie, czując mdłości i lekkie zawroty głowy.Na chłód już dawno przestałeśzwracać uwagę, zupełnie jakby Twoje ciało przestało odczuwać część napływających do niegoimpulsów.Nie wiesz, ile dokładnie zajmuje Ci droga do miasta, może kwadrans, albo pół godziny.Straciłeś rachubę czasu.Gdy nareszcie docierasz do kościoła, natychmiast wchodzisz uradowany do przybytku,czując jak z każdym krokiem opuszczają Cię resztki sił.Siadasz na jednej z ław, po chwilizmieniając pozycję na leżącą.Sen przychodzi szybko, sam nie wiedząc, kiedy odpływasz wnicość.Przejdz do rozdziału Nowy dzień.8Uzyskujesz Informację #28.Rozmawiacie jeszcze przez chwilę, po czym mężczyzna częstuje Cię domowej robotywódką oraz przynosi dodatkowy koc.Dziękujesz za okazaną pomoc, po czym kładziesz się spać.- Idę coś złowić na śniadanie, a ty śpij bracie, nabierz sił.Miałeś naprawdę szaloną noc!Twój gospodarz wyciąga jeszcze coś z szuflady i wychodzi.Zmęczenie szybko daje o sobieznać, już po kilku minutach zasypiasz, odcinając się od wszystkich problemów.Musisz zebrać siłyna kolejny dzień w Innsmouth.Przejdz do rozdziału Nowy dzień.9Uzyskujesz Informację #21.Odlewnia nie wydaje Ci się dobrym miejscem na spędzenie nocy; w końcu nawet za dniasprawia nieprzyjazne wrażenie.Ruszasz w stronę, gdzie znajduje się kościół, mając nadzieję, iż niepomylisz drogi.Gdy przemarznięty do szpiku kości docierasz do kościoła, natychmiast kładziesz się na37jednej z ław.Na zrelacjonowanie księdzu wydarzeń tej szalonej nocy przyjdzie czas rano, terazchcesz po prostu odpocząć.Na szczęście sen przychodzi szybko, odcinając Cię od problemówzłowrogiej rzeczywistości.Przejdz do rozdziału Nowy dzień.10Czując, jak ogarnia Cię czarna rozpacz, zaczynasz zawracać.Ocean okazał się silniejszy niżTwoja wola walki.Nie musisz płynąć, wystarczy, że dajesz się ponieść fali, która wyrzuca Cię nabrzeg.Stoisz tuż przed watahą liczącą kilkanaście psów, które w międzyczasie przestały szczekać, azamiast tego warczą groznie, szczerząc zakrwawione kły.Najwidoczniej stary Jimie przegrał swojąwalkę o życie, zresztą Ciebie też to chyba czeka.Jeśli posiadasz Informację #8, skup swoją uwagę na części B tego paragrafu.W przeciwnymwypadku przejdz do części A.ACzekasz na zmasowany atak, jednak zamiast tego zwierzęta wciąż tylko warczą.Postępujeszostrożnie krok do przodu, na co wataha reaguje ustąpieniem Ci pola, zachowując w ten sposób stałąodległość między Wami.Zbierasz się na odwagę i ruszasz pewnie przed siebie
[ Pobierz całość w formacie PDF ]